Zanim wypowiesz z pogardą to magiczne słowo, pamiętaj, że słucha Cię Twoje dziecko i, że za każdym razem kiedy to słyszy, czuje przeszywający ścisk w żołądku, gorąco, które ogarnia całe jego ciało jakby ktoś wylał na nie garnek wrzątku i być może zastanawia się jak się zabić, albo w najlepszym wypadku jak uciec z domu. Ty zamiast poświęcić czas na rozmowę, wsparcie i spowodowanie, aby to dziecko, które rodziłaś w bólach i w dniu przyjścia na świat obdarzyłaś bezwarunkową miłością traktowało Cię jak powiernika swoich sekretów i przyjaciółkę, robisz wszystko, aby je stracić. Może nieświadomie, bo nigdy nie wpadłaś a to, żeby przeczytać rozsądny artykuł, książkę. Nie chciałaś wiedzieć więcej. Nie zastanawiałaś się też nigdy nad tym, że przecież Twój ulubiony aktor, wokalista, prezenter telewizyjny, pisarz, malarz, czy ksiądz są “pedałami”, których tak nienawidzisz. Nie chciałaś nigdy poznać żadnego geja i sprawdzić jakim jest człowiekiem. Nie przypuszczałabyś, że może od kilkunastu lat już znasz, ma dobre serce, jest wrażliwym, utalentowanym chłopakiem i jest nim Twój syn. Czasami wychodzi do lasu, spaceruje w samotności. Czasami chodzi na cmentarz i wyobraża sobie swój pogrzeb i Ciebie płaczącą nad grobem. Czasem zamyka się w swoim pokoju, pisze wiersze, pamiętnik, albo maile do jakiegoś chłopaka prosząc o rozmowę.

Zabije się albo przez Ciebie, albo przez inne dzieciaki, które w szkole będą powtarzały to co ich rodzice w ich domach mówili o “pedałach”.
Jest jeszcze trzecia opcja. Zostanie zabite przez kogoś, kto swojej orientacji nie był w stanie zaakceptować przez presję religijną, społeczną i tak bardzo nienawidził homoseksualizmu bojąc się opinii innych na temat siebie, że wymordował tych, którzy tę długą i potwornie ciężką drogę samoakceptacji mieli już za sobą. Byli wspierani i kochani przez swoje rodziny, mieli partnerów i oddanych przyjaciół. Byli uśmiechnięci i szczęśliwi.
Ta nienawiść, homofobia, wygenerowała potrzebę unicestwienia innych ludzi. Szczęśliwych i akceptujących siebie.

train-ride-1538374Może trudno Ci teraz w to uwierzyć, ale przynajmniej spróbuj… że lepiej mieć żyjącego i szczęśliwego syna “pedała”, który ma poczucie, że go kochasz, akceptujesz i rozumiesz, niż martwego syna “pedała”, który zabił się, bo był cholernie samotny, nieszczęśliwy i tak bardzo bał się Twojej reakcji na to kim jest, że wolał połknąć garść tabletek, podciąć sobie żyły, powiesić się, albo rzucić z mostu. Jeżeli dziecko wybiera śmierć z powodu swojej orientacji seksualnej, jaką jesteś mamą? Dobrą? Jaki jest Twój mąż? Co mówi o homoseksualistach rodzeństwo Twojego syna?

A wiesz skąd wiem, że myśli o śmierci? Bo pisze do mnie. Być może właśnie Twój syn. Ma 13, 14, 15, 16, 17, 19, 20 lat. Pisze ich wielu. Dziękują za moje posty na facebooku, wpisy na blogu i pytają, czy mają się zabić, czy jednak powiedzieć najważniejszej dla nich osobie, czyli mamie, Tobie – “Mamo, jestem gejem”.

I mają cholernie dużo szczęścia, że trafili akurat a mnie. Moja mama od dziecka uczyła mnie wrażliwości i szacunku do wszystkich bez względu na to jacy są.
Niestety Twoje dziecko może mieć tego szczęścia mniej. Jeżeli nie trafi na rozsądną osobę, a na kogoś kto “sprzeda” ich sekret całej szkole, albo światu co wtedy zrobi? Zgadnij.

Dlaczego pisze do mnie, a nie do Ciebie? Może dlatego, że nigdy nie powiedziałaś swojemu dziecku : “Bez względu na wszystko, na to kim jesteś, jaki jesteś, kim w przyszłości zostaniesz – kocham Cię, będę Cię kochać i masz moje pełne wsparcie”.
Woli napisać maile do obcych ludzi, którzy są w wieku jego rodziców, bo czuje, że może zaufać i zna zdanie tych obcych ludzi na temat, który go dręczy i ciąży na sercu jak kilkutonowy głaz. Twoje też zna… “Nienawidzisz pedałów i wszystkim wysłałabyś na leczenie”. A może wcale nie? Tylko jemu się wydaje, że tak właśnie myślisz?

Ale skąd ma o tym wiedzieć, skoro z nim nie rozmawiasz?

Co im odpisuję jeżeli już piszą? Wczoraj napisał 15 latek. Niech będzie umownie, że “Michał”. Napisał, że często myśli o śmierci. Szczególnie wtedy, kiedy wyobraża sobie jak wygląda męskie ciało, bo uważa, że to jest złe.
Napisałem “Michałowi”, że to zupełnie normalne, że w wieku 15 lat każdy nastolatek wyobraża sobie inne ciała i jest ich ciekaw. Napisałem też, że w głębi serca będziesz go kochała nawet jeżeli z chorych uprzedzeń, niewiedzy i dumy wyprzesz się na chwilę własnego dziecka. Mówię żeby poczekał, żeby nic Ci nie mówił. Odpisuję, żeby jak najprędzej skończył szkoły, uczył się języków i wyjechał za granicę.
Prędzej, czy później go stracisz. Ucieknie tam, gdzie będzie czuł się wolnym, akceptowanym i pełnowartościowym człowiekiem.
A co jeśli “Michał”, który do mnie napisał jest Twoim synem?

just-thinking-1241037 Ale wiesz co? Wcale nie musi się zabijać. Wcale nie musi żyć w środowisku w którym ultraislamiści, albo ultrakatolicy wpakują mu kulki, albo nóż w plecy. Możesz to środowisko zmienić, iść do niego teraz i bez względu na to, czy w przyszłości będzie chciał tworzyć rodzinę z dziewczyną, czy chłopakiem, możesz powiedzieć mu:

“Kocham Cię synu. Będę Cię kochała jeżeli okaże się, że jesteś gejem. Będziesz mógł liczyć na moje wsparcie. Jeżeli zechcesz kiedyś zmienić wyznanie, będziesz mógł liczyć na moje wsparcie. Jeżeli postanowisz stworzyć rodzinę np. z czarnoskórą dziewczyną, z Azjatką, oboje będziecie mogli liczyć na moją miłość i wsparcie.”

Ile to? 30 sekund poświęcenia, które mogą uratować 70 lat życia?

Nawet jeżeli nie jesteś gotowa na te słowa. Nawet jeżeli na samą myśl o ich wypowiedzeniu coś Cię ściska w żołądku i krępujesz się, nie zwlekaj, bo Ty w razie czego będziesz miała sporo czasu na przetrawienie takiego, czy innego tematu. Jesteś dorosła. Możesz iść do psychologa, możesz doczytać, jeżeli czegoś nie wiesz. Twoje dziecko, które myśli o śmierci z powodu Twoich uprzedzeń, albo uprzedzeń Twojego męża, rodziny, czy otoczenia tego czasu nie ma.

Boisz się opinii sąsiadów, koleżanek, rodziny? A kto wychował Twoje dziecko? Ty, czy oni? Kto powinien kochać je bezwarunkowo? Ty, czy oni? Kto Cie utrzymuje? Sama się utrzymujesz? Czy sąsiedzi dają Ci na życie?
Wreszcie kto będzie stał nad grobem swojego dziecka dzień w dzień, kiedy w końcu się powiesi tak jak 14 letni Dominik z Bieżunia na sznurówkach? Ty, czy oni? Dominik miał mamę, która go wspierała. Zabili go rówieśnicy.

Wiesz dlaczego napisałem ten artykuł? Bo oglądałem dziś cały dzień CNN i widziałem łzy matek, które w Orlando straciły swoje dzieci. Synów i córki. Pięknych, młodych, uśmiechniętych ludzi. Oglądałem i płakałem razem z nimi. Później czytałem nienawistne komentarze w internecie. Komentarze nastolatków, dorosłych – “50ciu pedałów mniej”.
A potem przeczytałem maila od 15-letniego “Michała”, który napisał: ” Nie znajduję słów, aby powiedzieć Ci jak się cieszę, że mogłem się Tobie zwierzyć, bo ciężko było mi to na serduszku dźwigać”.

Tych pięćdziesięciu w Orlando zabił człowiek, którego religia nie akceptuje homoseksualizmu, zupełnie tak jak nasza.
Zabił, bo jak się okazało był gejem. Miał profil na portalu randkowym dla gejów. Bywał wielokrotnie w klubie “Pulse”, ale jako Muzułmanin wiedział, że woli zabić “pedałów” i sam umrzeć niż przyznać się przed swoją społecznością, rodziną, wspólnotą religijną, że jest homoseksualny. U nas ten problem dotyczy narodowców, ultraprawicowców, polityków i wielu księży. Próbując odwrócić podejrzenia od siebie, wiedząc, że nikt w ich środowisku nie zaakceptowałby ich orientacji, wypierają ją generując agresję i stosując przemoc słowną, albo fizyczną. Mówią, że to zboczenie, albo choroba. Sami dla zmyłki pukają swoje laski od tyłu i wtedy ani im, ani ich kumplom, którym się chwalą to nie przeszkadza. Nawet imponuje, że “dała”, bo nie każda przecież daje, więc dla niego to atrakcja. Nie przeszkadza im, kiedy każą uklęknąć przed rozporkiem swojej dziewczynie, że przecież Bóg stworzył usta do mówienia, jedzenia i oddychania, a nie do trzymania w nich penisa, którym normalnie na co dzień się sika. To ich nie brzydzi. Jest przyjemne, więc po co o tym dyskutować? Nie mają problemu, kiedy im się zachce, a panienka ma akurat okres. Nie wpakowaliby z nienawiści szpadla w dupę dwóm dziewczynom zabawiającym się razem. Chętnie by się do nich dołączyli. To wszystko im odpowiada i nie jest sprzeczne z naturą. Sprzeczne z naturą jest to co powiedział im kościół, to co usłyszeli w domach, w szkole od kumpli i to co usłyszeli kiedyś od swoich rodziców, że “Pedałów należy jebać”.

Orlado atak latimes.com

Bóg stworzył życie. Życie ewoluowało i wciąż ewoluuje. Heteroseksualizm, homoseksualizm, biseksualizm istniały od zawsze, odkąd istnieje istota ludzka i wszystkie inne istoty na ziemi. Miłość nie ma płci.

“Bo nie mogą płodzić dzieci, więc to nienormalne” A cóż to za argument? Od kiedy to natura stworzyła tylko tych, którzy płodzą dzieci? Co z bezpłodnymi, którzy ich mieć nie mogą? Co wtedy? “Jebać bezpłodnych”? Co z tymi, którzy dzieci mieć nie chcą i nie będą mieli? “Jebać bezdzietnych?” Wreszcie co z tymi, których natura nie stworzyła np. do bycia koszykarzami, albo modelkami, bo mają np. tylko 150 cm wzrostu? Ale za to są genialnymi fryzjerami, nauczycielami, informatykami. “Jebać niskich?”. Nikt nic nie musi. Każdy jest częścią świata. Ty, Twój syn, córka, Wasz pies, kot i rybki akwariowe. Każdy ma swoje miejsce na tym świecie i nie musi być taki jak inni.

Natura stworzyła tych, których chciała stworzyć i jeżeli jeden człowiek nie czyni krzywdy drugiemu człowiekowi, chce kochać i być kochanym Ty nie możesz mu tego zabronić. Wiesz dlaczego? Bo wtedy próbujesz wejść w buty Boga, a w te same buty wchodzili kiedyś tacy jak Hitler i Stalin. Wiesz, że Hitler zaczął eksterminację Żydów i II wojnę światową najpierw od wymordowania homoseksualistów? Tak zaczął największą masakrę w historii świata.

I w gruncie rzeczy uważam, że w głębi serca wcale nie jesteś zła. Rozumiem Cię, bo pewnie wychowałaś się w środowisku w którym nie miałaś szans na poszerzenie swojego światopoglądu, wiedzy i rozwinięcie empatii, ale rzeczywistość się zmieniła. Teraz jesteś dorosła, masz tę szansę i jesteś odpowiedzialna za swoje dziecko, które być może właśnie teraz, albo za chwilę będzie przechodziło wewnętrzny dramat i samotne walczyło z huraganem w sercu.
Kiedy już wypowiesz te słowa klucze “Kocham Cię bez względu na wszystko” i okaże się, że Twój syn, córka są heteroseksualni, będą mieli kiedyś swoje dzieci, może dzięki tym słowom kluczom uratujesz swoje wnuki, ich dzieci, bo jeśli usłyszą te same słowa klucze od swoich rodziców, nie będą myślały o śmierci. Ty siejesz ziarna. Ktoś kiedyś będzie zbierał plony.

Nie zwróciłem się do ojców, bo wiem z tych wielu maili, które otrzymuję, że dla Twojego syna zawsze najważniejsza jesteś Ty i to Twoja rola, aby przekazać ojcu dziecka tuż po tym jak owo dziecko wesprzesz, że macie wspaniałego syna i ten syn jest gejem. Jeżeli Twój mąż nie będzie chciał tego zaakceptować, tłumacz, rozmawiaj. Jeżeli to nie przyniesie rezultatu, odstaw go na dłuższy czas od łóżka. Przyspieszysz proces akceptacji, a jak pójdzie na panienki, spakuj mu walizki.

Gdyby przeszło Ci przez myśl “Co zrobiłam nie tak, że syn jest gejem?”
A co Twoi rodzice zrobili nie tak, że w ogóle się nad tym zastanawiasz? Powiem Ci. Nie przekazali Ci wiedzy.
Ty nie zrobiłaś nic złego. Urodziłaś dziecko, a dzieci rodzą się białe, czarne, z rudymi włosami, blond, heteroseksualne, homoseksualne ( a to zależy od ilości chromosomów, a nie wychowania ) Rodzą się mniej lub bardziej inteligentne, utalentowane, bądź nie. Piękne, brzydkie, ale dla Ciebie to nie ma znaczenia jakie jest Twoje dziecko, bo jest częścią Ciebie. Ty nosiłaś pod sercem i Ty powinnaś kochać jak nikt inny.

Wiem, że ten artykuł będzie czytało wielu chłopaków w różnym wieku. Także nastolatków.

Chłopaki – dajcie szasnę swoim rodzicom. Zapewniam Was, że prędzej, czy później zrozumieją. Znam setki takich przykładów.

Życie jest najcenniejszym i jedynym takim darem jaki posiadacie. Czekają Was piękne miłości, zauroczenia, odkrywanie świata, podróże i przytulenie Waszych mam, które będą wzruszone, gdy przedstawicie im swojego chłopaka. Nawet jeżeli dzisiaj któraś tego nie rozumie, jeżeli boisz się, że nie zrozumie, zaczekaj. Bądź mądrzejszy i bardziej cierpliwy od niej. Pokaż jej ten artykuł jeżeli nie masz odwagi porozmawiać.

I pamiętaj… Zawsze możesz napisać do mnie. Zrobię wszystko co w mojej mocy, żeby Ci pomóc, bo wiesz co? Ja wiem , jestem nawet przekonany, że kiedyś będziesz zajebistym artystą, dziennikarzem, psychologiem, lekarzem, prawnikiem, biologiem, architektem, kucharzem, policjantem, strażakiem, fryzjerem, czy sprzedawcą w sklepie – po prostu fajnym człowiekiem, którego będą uwielbiali wszyscy przyjaciele, klienci, pacjenci, czy fani.
Nie rezygnuj z czegoś co przyniesie Ci ogrom satysfakcji i motylów w brzuchu.
Masz dar, który otrzymałeś od Boga- niebanalną wrażliwość, potencjał i taką siłę z jakiej jeszcze nie zdajesz sobie sprawy.
Za każdym razem, kiedy będziesz miał momenty zwątpienia, które ma każdy człowiek na każdym etapie życia pomyśl o miłości, która Cię czeka, o miejscach, jakie jeszcze zobaczysz, zapachach, które poczujesz i zachodach słońca, które Cię wzruszą, gdy będziesz spacerował z miłością swojego życia nad brzegiem morza.

Nie Ty jesteś chory. Chorzy i zagubieni są ludzie, którzy wymyślili takie religie, zasady, prawa, które nie przyniosły nic poza nienawiścią, uprzedzeniami i wykluczeniem wielu osób. Jesteś częścią natury, a natura stworzyła różnych ludzi jeszcze zanim pojawiły się “Biblie”, “Korany”, kazania w kościołach, czy parlamenty w których ustanawiano jakiekolwiek prawa. Gdyby Bóg nie chciał, żebyś się urodził taki jaki się urodziłeś, nie urodziłbyś się.
Wierzę w niebo, wiem, że istnieje – naprawdę. Doświadczyłem w swoim życiu spotkań ze zmarłymi. To osobiste co powiem, ale kiedyś, 13 lat temu pół roku po śmierci przyszedł do mnie mój tata i odmienił moje życie. Powiedział mi, a właściwie pokazał miejsce w którym jest… Inni zmarli, którzy przychodzili w snach, żegnali się. Jeszcze inni ostrzegali przed czymś co się później miało wydarzyć .
Ponieważ tego doświadczyłem i wiem, mam pewność, że niebo istnieje, wiem też, że słowa “grzech” nie wymyślił Bóg. Wymyślili je ludzie, żeby posiąść kontrolę nad innymi ludźmi. Ty po prostu bądź dobrym człowiekiem dla siebie, swoich bliskich, dla otaczającego Cię świata, dla zwierząt i kochaj. Nie ważne, czy będzie to dziewczyna, czy chłopak, bo przepustką do nieba jest miłość. Bóg chce, aby kochać wszystko i wszystkich.
Ludzie chcieli być ważniejsi od Boga i wymyślili kogo można kochać, a kogo nie.
Kieruj się swoim sumieniem i nade wszystko słuchaj głosu swojego serca – intuicji. Nigdy Cię nie zawiedzie.

A seks? Nie spiesz się z niczym. Na wszystko przyjdzie czas. I gdy już wreszcie kiedyś przyjdzie i będziesz myślał, że zrobiłeś coś złego, pomyśl sobie, że człowiek jest taką istotą, że gdyby przyjemność sprawiało mu wsadzanie palca do ucha, to widziałbyś swoich rodziców ciągle grzebiących w uszach. Nie miej co do tego najmniejszych wątpliwości.

Myślisz o śmierci? Poczekaj do jutra. Napisz do mnie, do kogokolwiek. Za kilka tygodni, obaj będziemy się z tego śmiali, bo przyślesz mi maila o tym jakie życie jest piękne i o tym, że się znowu zakochałeś.
Skąd wiem, że tak będzie? Bo jestem już dużym facetem, który trochę w życiu przeszedł, trochę widział i się tych maili i listów naczytał.

Idź do swojej mamy, przytul ją i powiedz jej, że ją kochasz.

A Ty czytająca ten artykuł mamo, zobacz film „Modlitwy za Bobbiego” – teraz, albo wieczorem, zanim pójdziesz spać i zanim Twoje dziecko się zabije.

Ps. Te dzieci swoich matek miały twarze, imiona, nazwiska, pasje, marzenia, zawody, rodziny, partnerów i przyjaciół. Już nie mają. Oto zdjęcia anonimowych “tylko 50 pedałów”.

Damian Maliszewski Orlando atak ofiary

Damian Maliszewski Orlando atak ofiary 1

Damian Maliszewski Orlando atak ofiary 2

Damian Maliszewski Orlado atak ofiary 3

13416991_701200180018243_7754003019906816384_o

13435387_10153843139208772_1927132849406622786_n13419216_10153843555123772_6518990507221308287_n13410916_10207822513378354_399226089_o (1)

 

Damian Maliszewski

Jeżeli tekst Ci się spodobał – Udostępnij, podziel się, zostaw komentarz, prześlij komuś, komu być może teraz jest potrzebny. Możesz także wspomóc moją działalność twórczą – pisarsko/muzyczną. Obecnie trwa zbiórka środków na moją debiutancką płytę. Cała płyta będzie o miłości. O tym, o czym publikuje na swoim blogu. W roku 2020 chciałbym wydać książkę, która mam nadzieję pomoże wielu osobom. Oto Link do zbiórki:

https://pomagam.pl/damianmaliszewski

Jeżeli uważasz, że takie teksty są potrzebne, możesz wspierać mnie regularnie na:
Za okazane wsparcie mojej pracy z góry dziękuję.

Zachęcam też do znalezienia mnie na Facebooku, Instagram i YouTube.

https://www.facebook.com/DamianMaliszewski.Official/

https://www.facebook.com/damian.maliszewski.56

https://www.instagram.com/damianmaliszewski/

https://www.youtube.com/user/DamianMaliszewski

https://twitter.com/damianmaliszews

Fot. Hubert Gostomski

photo: freeimages.com
Matthew Bowden
André Luiz Geronymo

latimes.com

theguardian.co


89 Komentarzy

Zbyszek · 1 sierpnia 2016 o 20:25

Witam .
Mam 40 lat i właśnie dwa dni temu dowiedziałem się że mój 17 letni syn Jet gejem …
Dowiedziałem się od zony której syn powiedział to dwa miesiące temu i prosił żonę żeby powiedziała mi to ona jak on pojedzie na wakacje .
Pierwsze wrażenie to szok i załamanie , jestem zmiażdżony psychicznie i choć wiem że nie jest to kwestia wyboru , a raczej człowiek rodzi się z takim , a nie innym popedem to czuje się z tym strasznie .
Kocham mojego syna i powiedziałem mu to , jak również ze będę bo kochał zawsze niezależnie od tego czy jest homo czy hetero i zawsze może liczyć na moja miłość i wsparcie to czuje się okropnie , jestem załamany i jak w zasadzie nie reaguje w ten sposób …łzy same mi się cisną od momentu kiedy zona mi przekazała ta informacje …
Jestem zrozpaczony , zły , zastanawiam się czy to moja wina , czy wina osoby z którą się spotyka i nie wyobrażam sobie na chwilę obecna ze mogę poznać ta osobę …
Zawsze będę kochał i pomagał swoim dzieciom jak tylko będę mógł ( mam drugiego , młodszego syna ) ale jestem po prostu zmiazdzony psychicznie …
Nie wiem dlaczego akurat on …

    Damian Maliszewski · 3 sierpnia 2016 o 20:23

    Zbyszku, myślę, że Twoja reakcja jest zupełnie normalna w Kraju w którym się wychowałeś. W Polsce mamy taką kulturę i wiedzę jaką mamy. Pewne tematy zawsze były tematami tabu. Wielu ludzi robiło otoczkę czegoś złego, strasznego wokół wielu kwestii, więc dziś, kiedy Ty dowiadujesz się, że Twój syn jest gejem, płaczesz, masz pewnie uczucie jakby Ci ktoś umarł. Ale przecież żyje…ma się dobrze i nie stał się gejem wczoraj. Od zawsze nim jest i znasz go od 17 lat. W tej kwestii nic się nie zmienia…W tym wszystkim zachowałeś zdrowy rozsądek i wykazałeś się niezwykłą postawą, bo swojego żalu nie wylałeś na syna, któremu myślę od kilku lat jest ciężej, niż Tobie dziś. Świetnie, że znalazł odwagę i powiedział, a się nie zabił. Świetnie, że zajrzałeś tutaj i napisałeś. Z pewnym opóźnieniem odpisuję na wiadomości. Mam nadzieję, że tu jeszcze zajrzysz. Pytania, które masz w głowie też są dosyć typowe dla takich sytuacji i normalne. Dlaczego on? A dlaczego nie? Może dzięki temu, że taki jest, dzięki większej wrażliwości będzie wspaniałym artystą, lekarzem etc. To temat na dłuższą pogawędkę. Jeżeli chcesz napisz kontakt@damianmaliszewski.pl , odpiszę już prywatnie. Na razie nie zawracaj sobie głowy partnerem Twojego syna, na wszystko przyjdzie czas. Błagam Cię tylko nie zafiksuj się za bardzo w szperaniu na jakichś forach internetowych, bo znajdziesz różne treści. Od rozsądnych, po faszystowskie, pełne nienawiści. I dla ścisłości, człowiek nie rodzi się z “popędem”, bo nie o popęd chodzi, tak jak i w Twoim przypadku, no, chyba, że uczucia, miłość, zakochanie też chcemy sprowadzać tylko do popędu seksualnego. Nikt nie umarł Zbyszek…pamiętaj o tym, kiedy będzie Ci spływała kolejna łza. Twój syn żyje i właśnie spadł mu ogromny głaz z serca.

Oskar · 30 lipca 2016 o 16:58

witaj,
wielokrotnie już trafiałem na ten felieton, aczkolwiek jak do tej pory nie zabrałem się za lekturę.
Powiem tak , sam jestem blogerem i zdarza się , że ludzie piszą do mnie w podobnych sprawach.
Moja Mama dowiedziała się o mnie, że jestem gejem w tamtym roku.Dziś mam 30 lat moja Mama odwiedza mnie i mojego faceta w naszym mieszkaniu.
To czego się bałem , to nie jej reakcji, bo wiem , ze mnie kocha, mówimy to sobie, tylko nie wiedziałem co o tym mysli. Kiedyś przypadkiem powiedziała, że to dla niej dziwne. I chyba te słowa się u mnie zakorzeniły. Bardzo chciałem jej powiedzieć o sobie bo ją i moje rodzeństwo kocham , nie chciałem już więcej kłamać, unikać kontaktu, bałem się, że kiedyś “nasz czas” się skończy a ona nigdy nie dowie się kim jestem, i stracimy szanse na wspólne rodzinne chwile. To było motywujące.
Nigdy o tym nie rozmawialiśmy, dowiedziała się od mojej siostry, była w lekkim szoku a następnie planowaliśmy jej przyjazd do nas.
Tematu nie poruszaliśmy “co jak i dlaczego”, po prostu tak jest . Dziś znowu jesteśmy rodziną.
Dziś nic innego się dla mnie nie liczy jak moja rodzina, to wielki dar, wiem, że nie każdy ma to szczęście, ale warto żyć w zgodzie z samym sobą. tym wszystkim którzy się borykają ze swoją orientacją, radzę dać sobie czas dojrzeć do pewnych decyzji , nie uciekać w śmierć , życie jest piękne, a my jesteśmy warci poznać to piękno.
Pozdrawiam.

Piotr · 20 lipca 2016 o 23:40

Kiedyś (2-3 lata temu) przeglądając internet (sorki, że tak to ujmę) wpadła mi w oko Twoja fotografia i pomyślałem sobie ale przystojniak, a następnie klikając w link do strony usłyszałem piękną piosenkę “Niewinni niedoskonali” i znów pomyślałem sobie przystojny i utalentowany… Dziś, znów wędrując po stronach internetowych patrzę fajna znajoma fotografia i myśl muszę trochę poczytać o “tym” Damianie i na Twojej stronie, ku wielkiemu mojemu zaskoczeniu, czytam i wnioskuje, że jesteś gejem…, zresztą z mojego komentarza można także wywnioskować, że ja też nim jestem, notabene ukrytym i samotnym gejem. Jednak najważniejsze, co chciałem napisać to, że stworzyłeś piękny i bardzo wymowny artykuł, który może pomóc wielu ukrytym, zagubionym i bojącym się gejom oraz ich najbliższym, co z resztą widać po komentarzach. Pozdrawiam, gratuluję, życzę powodzenia, radości i spokoju w życiu.

Jack · 20 lipca 2016 o 11:41

Witaj przeczytałem twój blog kilka razy ,dziękuje za to co robisz, ile starasz się pomóc .
10 lat temu byłem w podobnej sytuacji co twój bohater Michał. ..
Mając rodziców na stanowiskach, gorliwie religijnych i spolecznikow starałem się ukryć prawdę o sobie mówiąc tylko rodzenstwo. Niestety w kłótni wykorzystano to efekt wyzucenie z domu . Bo miałem kochającego mnie chłopaka .
Po 5 latach rodziny zrozumiały ze nadal jesteśmy razem i będziemy wspierając się razem przetrwaliśmy nasze wojny z rodzicami.
Teraz po tylu latach kiedy siadamy do jednego stołu w święta wspomnienia wracają straconych lat ból serca ile nienawiść przelanej a można było usiąść, porozmawiać ,wytłumaczyć i kochać za to jakim się jest . Ja już mam 36 lat mój mąż 28 pozdrawiam

mayki · 13 lipca 2016 o 02:40

…milosc to droga wsrod kwiatow
nienawisc wsrod granatow …

Dorota · 5 lipca 2016 o 21:10

Mam 17 lat. Jakiś czas temu dowiedziałam się, że chłopak, w którym się zauroczyłam jest homoseksualistą… Powiedziałam sobie “trudno”, zaakceptowałam go. On siebie nie do końca (przynajmniej wtedy, nie wiem jak jest teraz, bo kontakt się urwał ).. Jednak nie o tym chciałam… Nie wiem, do którego momentu przeczytałam, na pewno mniej niż połowę, bo zalałam się łzami ! Piękne słowa, niezwykle szczere i prawdziwe ! Żałuję, że ja nie mam odwagi otwarcie mówić o takich rzeczach, jednak nie ukrywam, że nie mam nic przeciwko osobom homoseksualnym. Myślę, że ten tekst, powinien trafić ‘w ręce’ wielu młodych ludzi, może to otworzy im oczy, na pewne sprawy. Dziękuję, że postanowiłeś się tym podzielić. :)

    Damian Maliszewski · 5 lipca 2016 o 22:43

    Już mówisz Doroto :) Właśnie zrobiłaś pierwszy krok. Masz dużo czasu na to, by nauczyć nie bać się mówić i abyś kiedyś mogła wychowywać swoje dzieci od początku w przekonaniu, że każdy człowiek ma prawo żyć, kochać i być szczęśliwym. Brawo dla Ciebie.

Dorota · 2 lipca 2016 o 00:16

Piękny, poruszający tekst, Damianie. Jest jednak coś jeszcze. W moim przekonaniu homofobia domu rodzinnego nie jest jedyną przeszkodą w drodze do samoakceptacji.
Upraszczając: środowisko gejowskie również odrzuca pewne osoby. Jeśli ktoś znajdzie się w takiej sytuacji, czymś na kształt, ognia krzyżowego, to nietrudno zrozumieć, dlaczego się nie akceptuje. Sama jestem w takiej sytuacji. Jestem lesbijką. Mam 28 lat. Jestem życzliwą, aktywną, miłą i otwartą osobą. Jestem również niepełnosprawną od 2007 r. kiedy to w wyniku wypadku utraciłam nogę. Już kilka lat próbuję poznać kobietę, przy której będę czuła się akceptowana, kochana, przy której będę po prostu sobą. Niestety, nie wiem, czy kiedykolwiek to nastąpi. Do tej pory doświadczyłam: urywania korespondencji, gubienia telefonów, niezauważania wiadomości na portalach randkowych, po ujawnieniu się jako osoba z protezą narządu ruchu. Gdzieś, kiedyś usłyszałam coś takiego: gejostwo jest dobre dla młodych, silnych, atrakcyjnych… później stajesz się już tylko starym “pedałem”. Sądziłam, że to nieprawda, że to uprzedzenie, że to stereotyp. Niestety, los pokazuje mi inaczej. Aby zaakceptować samego siebie jako członka grupy mniejszościowej, trzeba czuć się akceptowanym przez grupę do której się należy. Zamachowiec z Orlando miał akceptację swojej mniejszości religijno – kulturowej. Czy tak samo był akceptowany jako gej – muzułmanin przez gejów? Nie usprawiedliwiam go. To okropne co się stało. Miałam łzy w oczach. Ale to nie jest do przemyślenia tylko dla *nich* (rodziców, bliskich osób LGBT), ale również i dla nas.

Michał · 29 czerwca 2016 o 00:52

Panie Damianie Brawo ! Jestem 20 letnim gejem i słowa Pana do mnie trafiły w bardzo czuły punkt.
Dawno temu miałem depresje poniewarz nie mogłem zaakceptować siebie jaki jestem chiałem popełnić samobójstwo bałem się że mnie nie zaakceptują zmieniłem się zauwarzyli to jak się zmianiam staje się bardzoje oschły. Pewnego dnia spytali mnie co się ze mną dzieje odpowiedziałem im ” Jestem Gejem to się dzieje”. Rodzice byli wstrząśnieci mama nie mogła spać po nocach tata był wkurozny i bez radny przełaczał kanały jak słyszał słowo “Gej” jak wruciłem z wycieczki powiedzieli ” Michał zawsze cię kochaliśmy i zawsze cie będziemy kochać jesteś naszym synem nie zależnie jaki jesteś” tymi słowami zrozumieli co się ze mną działo przez ten czas. Tylko tata ma czasami problemy ale mama mu daje do zrozumienia.
Teraz jestem w szczęśliwym związku już 3 letnim jestem szczęśliwy bo jestem sobą spełniam swoje Marzenia.
Piszę też do rozdziców i proszę was uwarzajcie na słowa.
Pozdrawiam :)
Jeśli Panie Damianie chciał by napisać chętnie popiszę z Panem na różne tematy :)

    Damian Maliszewski · 5 lipca 2016 o 22:45

    Cieszę się, że jesteś szczęśliwy i najważniejsze, że Twoi rodzice z czasem zrozumieli ;) Powodzenia Michał!

Dorota · 28 czerwca 2016 o 20:00

Witaj. Dzięki za ten tekst. Ja co prawda jestem mamą, która wiedziała wcześniej ale cierpliwie czekałam na “TĘ” rozmowę. Doczekałam się i …… reakcja Młodego była niesamowita. Nie wiedział jak zacząć a jak już powiedział: “Wolę facetów” powiedziałam mu : “OK. I co? Jest ok.” Nie wierzył, że mogę tak poprostu zrozumieć. Mimo, że znał mnie i to że toleruję wszystkich ludzi – o ile nie są wrednymi, tępymi chamami działającymi tylko tylko w swoim interesie. A gdy już dotarło, że ja naprawdę uważam iż najważniejsze jest to żeby był dobrym człowiekiem – nawet gdyby był zielony w różowe kropki – odetchnął. Teraz wydaje mi się – i Młody to potwierdza – że ja bardziej akceptuję ten stan rzeczy niż On. Mam nadzieję, że spotka na swojej drodze fajnego faceta i będzie szczęśliwy. Wtedy ja również będę. Dzięki za ten tekst. Może inne matki przeczytają i zrozumieją to, że nasze dzieci są najważniejsze i niewazne kogo kochają. Mój syn jest zajebistym facetem i tyle. I chciałabym żeby poznał równie zajebistego faceta. Jeszcze raz dzięki.

    Damian Maliszewski · 5 lipca 2016 o 22:46

    Oj, chciałoby się, aby na świecie, szczególnie w Polsce były tylko takie mamy jak Ty :) Fajnie, że napisałaś swoją historię. Syn ma dużo szczęścia, że Ty go urodziłaś :)

Radek · 26 czerwca 2016 o 22:49

DAMIAN

SUPER TEKST RUSZAJĄCY WSZYSTKICH …
FAKT FAKTEM IŻ NIE KAŻDY RODZIC JEST ANTY GEJOM ANTY LESBIJKĄ
MOJA MAMA JAK POWIEDZIAŁEM ŻE JESTEM GEJEM PRZYJĘŁA TO W SPOSÓB (( TO TWOJE ŻYCIE RADEK I TO TY PRZEZ NIE IDZIESZ , NIE JA . TO ŻE JESTEŚ GEJEM NIE PRZESTANE CIĘ KOCHAĆ CZY INACZEJ TRAKTOWAĆ ))
MÓJ CHLOPAK NAWET MIESZKAŁ ZE MNĄ I Z MAMĄ I SIĘ BARDZO LUBILI , NIESTETY MAMA ZMARŁA ALE MÓJ PARTNER ŻYCIOWY BARDZO JĄ LUBIŁ I BARDZO ZA NIĄ PŁAKAŁ .

TAKŻE NIE BÓJCIE SIĘ SŁOWA .

MOJE DZIECKO JEST GEJEM LESBIJKĄ

BĄDZCIE DUMNI ŻE WYCHOWALIŚCIE DZIECIAKA I NIE ODRZUCAJCIE GO

ŻYCZE WAM WSZYSTKIEGO DOBREGO I NIE ODRZUCAJCIE SYNA CZY CÓRKI DLATEGO ŻE JEST HOMO

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *