Autor: Damian Maliszewski

Zanim wypowiesz z pogardą to magiczne słowo, pamiętaj, że słucha Cię Twoje dziecko i, że za każdym razem kiedy to słyszy, czuje przeszywający ścisk w żołądku, gorąco, które ogarnia całe jego ciało jakby ktoś wylał na nie garnek wrzątku i być może zastanawia się jak się zabić, albo w najlepszym wypadku jak uciec z domu. Ty zamiast poświęcić czas na rozmowę, wsparcie i spowodowanie, aby to dziecko, które rodziłaś w bólach i w dniu przyjścia na świat obdarzyłaś bezwarunkową miłością traktowało Cię jak powiernika swoich sekretów i przyjaciółkę, robisz wszystko, aby je stracić. Może nieświadomie, bo nigdy nie wpadłaś a to, żeby przeczytać rozsądny artykuł, książkę. Nie chciałaś wiedzieć więcej. Nie zastanawiałaś się też nigdy nad tym, że przecież Twój ulubiony aktor, wokalista, prezenter telewizyjny, pisarz, malarz, czy ksiądz są „pedałami”, których tak nienawidzisz. Nie chciałaś nigdy poznać żadnego geja i sprawdzić jakim jest człowiekiem. Nie przypuszczałabyś, że może od kilkunastu lat już znasz, ma dobre serce, jest wrażliwym, utalentowanym chłopakiem i jest nim Twój syn. Czasami wychodzi do lasu, spaceruje w samotności. Czasami chodzi na cmentarz i wyobraża sobie swój pogrzeb i Ciebie płaczącą nad grobem. Czasem zamyka się w swoim pokoju, pisze wiersze, pamiętnik, albo maile do jakiegoś chłopaka prosząc o rozmowę.

Zabije się albo przez Ciebie, albo przez inne dzieciaki, które w szkole będą powtarzały to co ich rodzice w ich domach mówili o „pedałach”.
Jest jeszcze trzecia opcja. Zostanie zabite przez kogoś, kto swojej orientacji nie był w stanie zaakceptować przez presję religijną, społeczną i tak bardzo nienawidził homoseksualizmu bojąc się opinii innych na temat siebie, że wymordował tych, którzy tę długą i potwornie ciężką drogę samoakceptacji mieli już za sobą. Byli wspierani i kochani przez swoje rodziny, mieli partnerów i oddanych przyjaciół. Byli uśmiechnięci i szczęśliwi.
Ta nienawiść, homofobia, wygenerowała potrzebę unicestwienia innych ludzi. Szczęśliwych i akceptujących siebie.

train-ride-1538374Może trudno Ci teraz w to uwierzyć, ale przynajmniej spróbuj… że lepiej mieć żyjącego i szczęśliwego syna „pedała”, który ma poczucie, że go kochasz, akceptujesz i rozumiesz, niż martwego syna „pedała”, który zabił się, bo był cholernie samotny, nieszczęśliwy i tak bardzo bał się Twojej reakcji na to kim jest, że wolał połknąć garść tabletek, podciąć sobie żyły, powiesić się, albo rzucić z mostu. Jeżeli dziecko wybiera śmierć z powodu swojej orientacji seksualnej, jaką jesteś mamą? Dobrą? Jaki jest Twój mąż? Co mówi o homoseksualistach rodzeństwo Twojego syna?

A wiesz skąd wiem, że myśli o śmierci? Bo pisze do mnie. Być może właśnie Twój syn. Ma 13, 14, 15, 16, 17, 19, 20 lat. Pisze ich wielu. Dziękują za moje posty na facebooku, wpisy na blogu i pytają, czy mają się zabić, czy jednak powiedzieć najważniejszej dla nich osobie, czyli mamie, Tobie – „Mamo, jestem gejem”.

I mają cholernie dużo szczęścia, że trafili akurat a mnie. Moja mama od dziecka uczyła mnie wrażliwości i szacunku do wszystkich bez względu na to jacy są.
Niestety Twoje dziecko może mieć tego szczęścia mniej. Jeżeli nie trafi na rozsądną osobę, a na kogoś kto „sprzeda” ich sekret całej szkole, albo światu co wtedy zrobi? Zgadnij.

Dlaczego pisze do mnie, a nie do Ciebie? Może dlatego, że nigdy nie powiedziałaś swojemu dziecku : „Bez względu na wszystko, na to kim jesteś, jaki jesteś, kim w przyszłości zostaniesz – kocham Cię, będę Cię kochać i masz moje pełne wsparcie”.
Woli napisać maile do obcych ludzi, którzy są w wieku jego rodziców, bo czuje, że może zaufać i zna zdanie tych obcych ludzi na temat, który go dręczy i ciąży na sercu jak kilkutonowy głaz. Twoje też zna… „Nienawidzisz pedałów i wszystkim wysłałabyś na leczenie”. A może wcale nie? Tylko jemu się wydaje, że tak właśnie myślisz?

Ale skąd ma o tym wiedzieć, skoro z nim nie rozmawiasz?

Co im odpisuję jeżeli już piszą? Wczoraj napisał 15 latek. Niech będzie umownie, że „Michał”. Napisał, że często myśli o śmierci. Szczególnie wtedy, kiedy wyobraża sobie jak wygląda męskie ciało, bo uważa, że to jest złe.
Napisałem „Michałowi”, że to zupełnie normalne, że w wieku 15 lat każdy nastolatek wyobraża sobie inne ciała i jest ich ciekaw. Napisałem też, że w głębi serca będziesz go kochała nawet jeżeli z chorych uprzedzeń, niewiedzy i dumy wyprzesz się na chwilę własnego dziecka. Mówię żeby poczekał, żeby nic Ci nie mówił. Odpisuję, żeby jak najprędzej skończył szkoły, uczył się języków i wyjechał za granicę.
Prędzej, czy później go stracisz. Ucieknie tam, gdzie będzie czuł się wolnym, akceptowanym i pełnowartościowym człowiekiem.
A co jeśli „Michał”, który do mnie napisał jest Twoim synem?

just-thinking-1241037 Ale wiesz co? Wcale nie musi się zabijać. Wcale nie musi żyć w środowisku w którym ultraislamiści, albo ultrakatolicy wpakują mu kulki, albo nóż w plecy. Możesz to środowisko zmienić, iść do niego teraz i bez względu na to, czy w przyszłości będzie chciał tworzyć rodzinę z dziewczyną, czy chłopakiem, możesz powiedzieć mu:

„Kocham Cię synu. Będę Cię kochała jeżeli okaże się, że jesteś gejem. Będziesz mógł liczyć na moje wsparcie. Jeżeli zechcesz kiedyś zmienić wyznanie, będziesz mógł liczyć na moje wsparcie. Jeżeli postanowisz stworzyć rodzinę np. z czarnoskórą dziewczyną, z Azjatką, oboje będziecie mogli liczyć na moją miłość i wsparcie.”

Ile to? 30 sekund poświęcenia, które mogą uratować 70 lat życia?

Nawet jeżeli nie jesteś gotowa na te słowa. Nawet jeżeli na samą myśl o ich wypowiedzeniu coś Cię ściska w żołądku i krępujesz się, nie zwlekaj, bo Ty w razie czego będziesz miała sporo czasu na przetrawienie takiego, czy innego tematu. Jesteś dorosła. Możesz iść do psychologa, możesz doczytać, jeżeli czegoś nie wiesz. Twoje dziecko, które myśli o śmierci z powodu Twoich uprzedzeń, albo uprzedzeń Twojego męża, rodziny, czy otoczenia tego czasu nie ma.

Boisz się opinii sąsiadów, koleżanek, rodziny? A kto wychował Twoje dziecko? Ty, czy oni? Kto powinien kochać je bezwarunkowo? Ty, czy oni? Kto Cie utrzymuje? Sama się utrzymujesz? Czy sąsiedzi dają Ci na życie?
Wreszcie kto będzie stał nad grobem swojego dziecka dzień w dzień, kiedy w końcu się powiesi tak jak 14 letni Dominik z Bieżunia na sznurówkach? Ty, czy oni? Dominik miał mamę, która go wspierała. Zabili go rówieśnicy.

Wiesz dlaczego napisałem ten artykuł? Bo oglądałem dziś cały dzień CNN i widziałem łzy matek, które w Orlando straciły swoje dzieci. Synów i córki. Pięknych, młodych, uśmiechniętych ludzi. Oglądałem i płakałem razem z nimi. Później czytałem nienawistne komentarze w internecie. Komentarze nastolatków, dorosłych – „50ciu pedałów mniej”.
A potem przeczytałem maila od 15-letniego „Michała”, który napisał: ” Nie znajduję słów, aby powiedzieć Ci jak się cieszę, że mogłem się Tobie zwierzyć, bo ciężko było mi to na serduszku dźwigać”.

Tych pięćdziesięciu w Orlando zabił człowiek, którego religia nie akceptuje homoseksualizmu, zupełnie tak jak nasza.
Zabił, bo jak się okazało był gejem. Miał profil na portalu randkowym dla gejów. Bywał wielokrotnie w klubie „Pulse”, ale jako Muzułmanin wiedział, że woli zabić „pedałów” i sam umrzeć niż przyznać się przed swoją społecznością, rodziną, wspólnotą religijną, że jest homoseksualny. U nas ten problem dotyczy narodowców, ultraprawicowców, polityków i wielu księży. Próbując odwrócić podejrzenia od siebie, wiedząc, że nikt w ich środowisku nie zaakceptowałby ich orientacji, wypierają ją generując agresję i stosując przemoc słowną, albo fizyczną. Mówią, że to zboczenie, albo choroba. Sami dla zmyłki pukają swoje laski od tyłu i wtedy ani im, ani ich kumplom, którym się chwalą to nie przeszkadza. Nawet imponuje, że „dała”, bo nie każda przecież daje, więc dla niego to atrakcja. Nie przeszkadza im, kiedy każą uklęknąć przed rozporkiem swojej dziewczynie, że przecież Bóg stworzył usta do mówienia, jedzenia i oddychania, a nie do trzymania w nich penisa, którym normalnie na co dzień się sika. To ich nie brzydzi. Jest przyjemne, więc po co o tym dyskutować? Nie mają problemu, kiedy im się zachce, a panienka ma akurat okres. Nie wpakowaliby z nienawiści szpadla w dupę dwóm dziewczynom zabawiającym się razem. Chętnie by się do nich dołączyli. To wszystko im odpowiada i nie jest sprzeczne z naturą. Sprzeczne z naturą jest to co powiedział im kościół, to co usłyszeli w domach, w szkole od kumpli i to co usłyszeli kiedyś od swoich rodziców, że „Pedałów należy jebać”.

Orlado atak latimes.com

Bóg stworzył życie. Życie ewoluowało i wciąż ewoluuje. Heteroseksualizm, homoseksualizm, biseksualizm istniały od zawsze, odkąd istnieje istota ludzka i wszystkie inne istoty na ziemi. Miłość nie ma płci.

„Bo nie mogą płodzić dzieci, więc to nienormalne” A cóż to za argument? Od kiedy to natura stworzyła tylko tych, którzy płodzą dzieci? Co z bezpłodnymi, którzy ich mieć nie mogą? Co wtedy? „Jebać bezpłodnych”? Co z tymi, którzy dzieci mieć nie chcą i nie będą mieli? „Jebać bezdzietnych?” Wreszcie co z tymi, których natura nie stworzyła np. do bycia koszykarzami, albo modelkami, bo mają np. tylko 150 cm wzrostu? Ale za to są genialnymi fryzjerami, nauczycielami, informatykami. „Jebać niskich?”. Nikt nic nie musi. Każdy jest częścią świata. Ty, Twój syn, córka, Wasz pies, kot i rybki akwariowe. Każdy ma swoje miejsce na tym świecie i nie musi być taki jak inni.

Natura stworzyła tych, których chciała stworzyć i jeżeli jeden człowiek nie czyni krzywdy drugiemu człowiekowi, chce kochać i być kochanym Ty nie możesz mu tego zabronić. Wiesz dlaczego? Bo wtedy próbujesz wejść w buty Boga, a w te same buty wchodzili kiedyś tacy jak Hitler i Stalin. Wiesz, że Hitler zaczął eksterminację Żydów i II wojnę światową najpierw od wymordowania homoseksualistów? Tak zaczął największą masakrę w historii świata.

I w gruncie rzeczy uważam, że w głębi serca wcale nie jesteś zła. Rozumiem Cię, bo pewnie wychowałaś się w środowisku w którym nie miałaś szans na poszerzenie swojego światopoglądu, wiedzy i rozwinięcie empatii, ale rzeczywistość się zmieniła. Teraz jesteś dorosła, masz tę szansę i jesteś odpowiedzialna za swoje dziecko, które być może właśnie teraz, albo za chwilę będzie przechodziło wewnętrzny dramat i samotne walczyło z huraganem w sercu.
Kiedy już wypowiesz te słowa klucze „Kocham Cię bez względu na wszystko” i okaże się, że Twój syn, córka są heteroseksualni, będą mieli kiedyś swoje dzieci, może dzięki tym słowom kluczom uratujesz swoje wnuki, ich dzieci, bo jeśli usłyszą te same słowa klucze od swoich rodziców, nie będą myślały o śmierci. Ty siejesz ziarna. Ktoś kiedyś będzie zbierał plony.

Nie zwróciłem się do ojców, bo wiem z tych wielu maili, które otrzymuję, że dla Twojego syna zawsze najważniejsza jesteś Ty i to Twoja rola, aby przekazać ojcu dziecka tuż po tym jak owo dziecko wesprzesz, że macie wspaniałego syna i ten syn jest gejem. Jeżeli Twój mąż nie będzie chciał tego zaakceptować, tłumacz, rozmawiaj. Jeżeli to nie przyniesie rezultatu, odstaw go na dłuższy czas od łóżka. Przyspieszysz proces akceptacji, a jak pójdzie na panienki, spakuj mu walizki.

Gdyby przeszło Ci przez myśl „Co zrobiłam nie tak, że syn jest gejem?”
A co Twoi rodzice zrobili nie tak, że w ogóle się nad tym zastanawiasz? Powiem Ci. Nie przekazali Ci wiedzy.
Ty nie zrobiłaś nic złego. Urodziłaś dziecko, a dzieci rodzą się białe, czarne, z rudymi włosami, blond, heteroseksualne, homoseksualne ( a to zależy od ilości chromosomów, a nie wychowania ) Rodzą się mniej lub bardziej inteligentne, utalentowane, bądź nie. Piękne, brzydkie, ale dla Ciebie to nie ma znaczenia jakie jest Twoje dziecko, bo jest częścią Ciebie. Ty nosiłaś pod sercem i Ty powinnaś kochać jak nikt inny.

Wiem, że ten artykuł będzie czytało wielu chłopaków w różnym wieku. Także nastolatków.

Chłopaki – dajcie szasnę swoim rodzicom. Zapewniam Was, że prędzej, czy później zrozumieją. Znam setki takich przykładów.

Życie jest najcenniejszym i jedynym takim darem jaki posiadacie. Czekają Was piękne miłości, zauroczenia, odkrywanie świata, podróże i przytulenie Waszych mam, które będą wzruszone, gdy przedstawicie im swojego chłopaka. Nawet jeżeli dzisiaj któraś tego nie rozumie, jeżeli boisz się, że nie zrozumie, zaczekaj. Bądź mądrzejszy i bardziej cierpliwy od niej. Pokaż jej ten artykuł jeżeli nie masz odwagi porozmawiać.

I pamiętaj… Zawsze możesz napisać do mnie. Zrobię wszystko co w mojej mocy, żeby Ci pomóc, bo wiesz co? Ja wiem , jestem nawet przekonany, że kiedyś będziesz zajebistym artystą, dziennikarzem, psychologiem, lekarzem, prawnikiem, biologiem, architektem, kucharzem, policjantem, strażakiem, fryzjerem, czy sprzedawcą w sklepie – po prostu fajnym człowiekiem, którego będą uwielbiali wszyscy przyjaciele, klienci, pacjenci, czy fani.
Nie rezygnuj z czegoś co przyniesie Ci ogrom satysfakcji i motylów w brzuchu.
Masz dar, który otrzymałeś od Boga- niebanalną wrażliwość, potencjał i taką siłę z jakiej jeszcze nie zdajesz sobie sprawy.
Za każdym razem, kiedy będziesz miał momenty zwątpienia, które ma każdy człowiek na każdym etapie życia pomyśl o miłości, która Cię czeka, o miejscach, jakie jeszcze zobaczysz, zapachach, które poczujesz i zachodach słońca, które Cię wzruszą, gdy będziesz spacerował z miłością swojego życia nad brzegiem morza.

Nie Ty jesteś chory. Chorzy i zagubieni są ludzie, którzy wymyślili takie religie, zasady, prawa, które nie przyniosły nic poza nienawiścią, uprzedzeniami i wykluczeniem wielu osób. Jesteś częścią natury, a natura stworzyła różnych ludzi jeszcze zanim pojawiły się „Biblie”, „Korany”, kazania w kościołach, czy parlamenty w których ustanawiano jakiekolwiek prawa. Gdyby Bóg nie chciał, żebyś się urodził taki jaki się urodziłeś, nie urodziłbyś się.
Wierzę w niebo, wiem, że istnieje – naprawdę. Doświadczyłem w swoim życiu spotkań ze zmarłymi. To osobiste co powiem, ale kiedyś, 13 lat temu pół roku po śmierci przyszedł do mnie mój tata i odmienił moje życie. Powiedział mi, a właściwie pokazał miejsce w którym jest… Inni zmarli, którzy przychodzili w snach, żegnali się. Jeszcze inni ostrzegali przed czymś co się później miało wydarzyć .
Ponieważ tego doświadczyłem i wiem, mam pewność, że niebo istnieje, wiem też, że słowa „grzech” nie wymyślił Bóg. Wymyślili je ludzie, żeby posiąść kontrolę nad innymi ludźmi. Ty po prostu bądź dobrym człowiekiem dla siebie, swoich bliskich, dla otaczającego Cię świata, dla zwierząt i kochaj. Nie ważne, czy będzie to dziewczyna, czy chłopak, bo przepustką do nieba jest miłość. Bóg chce, aby kochać wszystko i wszystkich.
Ludzie chcieli być ważniejsi od Boga i wymyślili kogo można kochać, a kogo nie.
Kieruj się swoim sumieniem i nade wszystko słuchaj głosu swojego serca – intuicji. Nigdy Cię nie zawiedzie.

A seks? Nie spiesz się z niczym. Na wszystko przyjdzie czas. I gdy już wreszcie kiedyś przyjdzie i będziesz myślał, że zrobiłeś coś złego, pomyśl sobie, że człowiek jest taką istotą, że gdyby przyjemność sprawiało mu wsadzanie palca do ucha, to widziałbyś swoich rodziców ciągle grzebiących w uszach. Nie miej co do tego najmniejszych wątpliwości.

Myślisz o śmierci? Poczekaj do jutra. Napisz do mnie, do kogokolwiek. Za kilka tygodni, obaj będziemy się z tego śmiali, bo przyślesz mi maila o tym jakie życie jest piękne i o tym, że się znowu zakochałeś.
Skąd wiem, że tak będzie? Bo jestem już dużym facetem, który trochę w życiu przeszedł, trochę widział i się tych maili i listów naczytał.

Idź do swojej mamy, przytul ją i powiedz jej, że ją kochasz.

A Ty czytająca ten artykuł mamo, zobacz ten film – teraz, albo wieczorem, zanim pójdziesz spać i zanim Twoje dziecko się zabije.

Ps. Te dzieci swoich matek miały twarze, imiona, nazwiska, pasje, marzenia, zawody, rodziny, partnerów i przyjaciół. Już nie mają. Oto zdjęcia anonimowych „tylko 50 pedałów”.

Damian Maliszewski Orlando atak ofiary

Damian Maliszewski Orlando atak ofiary 1

Damian Maliszewski Orlando atak ofiary 2

Damian Maliszewski Orlado atak ofiary 3

13416991_701200180018243_7754003019906816384_o

13435387_10153843139208772_1927132849406622786_n13419216_10153843555123772_6518990507221308287_n13410916_10207822513378354_399226089_o (1)

 

Damian

photo: freeimages.com
Matthew Bowden
André Luiz Geronymo

latimes.com

theguardian.com


81 Komentarzy

  • Alicja

    Witaj Damian! Bardzo mocny tekst uderzający w serce i dający dużo do myślenia. Na codzień nie mam styczności z homoseksualistami, jednak nigdy tego tolerowałam. Uważałam, że to nie jest normalne. Chociaż nigdy publicznie z pogardą nie wypowiadałam się na ten temat, to w głębi serca nigdy pozytywnie o tym nie myślałam. Do dzisiaj. Do momentu przeczytania Twojego tekstu. Tak się zastanawiałam dlaczego homoseksualiści mnie odrzucają ? Przecież każdy ma prawo do miłości, a jak wiadomo miłość nie wybiera. I co za różnica czy pokochamy kogoś odmiennej płci, czy tej samej. Szkoda tylko, że tyle młodych ludzi popełnia samobójstwa z powodu odrzucenia i nieakceptacji przez bliskich… Jakoś mnie wewnętrznie odmienił Twój tekst, dziękuję Ci za to.

    • Paul

      bo wiesz, tak na prawdę masz styczność z homo, tylko o tym nawet nie wiesz, bo tak się boimy świata otaczającego Nas, że nawet nie mówimy, znam wieluu tzw. koksów, którzy są tzw. pedałami, znam wielu urzędników, którzy są, wielu pracujących w wielu organizacjach i instytucjach…

    • Beata

      Ryczałam jak nie wiem . I to samo mam jak piszesz ze jakoś nie uważałam tego za normalne dwie te same płci razem. Ten film poprostu otworzył mi oczy, i oglądając go myślałam o sobie gdyby tak mnie to spotkało bo nigdy sie nie wie :-) teraz wiem co mowić i jak sie zachować kiedy by do tego doszło :-)

  • Władek Gołąb

    No,Damianie,jestem pod ogromnym wrażeniem-pięknie to napisałeś.Ja tak samo czuję jak Ty,to samo wiem,ale tak precyzyjnie,tak ładnie nigdy bym nie napisał.Daj Boże,aby jak najwięcej ludzi „TO” przeczytało.

    Ja bardzo rzadko komentuję,mało się udzielam na FB,ale tym razem nie mogłem „przejść”obok i nic nie powiedzieć.Dziękuję Ci z całego serca za ten wspaniały artykuł.Pozdrowienia

  • Ania

    Dziękuję za ten artykuł, mam córkę nie syna Ale nigdy bym nie zostawia dziecka z tym samego. Kocham swoją córkę taką jaka jest. Artykuł mocny, aż łzy ciekno po policzku…. Mam nadzieję ze uratujesz dużo młodych zagubionych gejów. Pozdrawiam serdecznie

  • Paweł Jodłowski

    Dzięki Ci, chłopie za to ,że jesteś!, nigdy nie myślałem o gejach w taki sposób ,raczej z pogardą i dystansem,do dziś!.Mam syna i córkę w młodym wieku i pewnie też ciężko byłoby mi się pogodzić z faktem,jestem katolikiem ,przynajmniej tak mi się wydaje , a mimo tego nie akceptowałem(innych).TWOJE PRZESŁANIE DOTARŁO DO MNIE-DZIĘKUJĘ ZA TO ,będę polecał

    • Nawet nie wiesz jak bardzo się cieszę i jak ważne to dla Twoich dzieci, że zmieniłeś sposób myślenia. DLa mnie tym bardziej budujące, bo jesteś facetem, ojcem. Facetom trudniej przyznać przed samym sobą, że każdy człowiek, także gej ma prawo żyć i kochać. Brawo dla Ciebie!

  • Beata

    Mocny tekst…poruszający..każdy rodzic powinien go przeczytać i zastanowić sie co dzieci slyszą z ich ust..potem powtarzają już w zerówce..małe biedne dzieci kipią nienawiścią przekazaną przez dorosłych do wszystkiego i wszystkich ktorzy nie „spelniaja norm” wyznaczonych przez wiekszosc..pracowalam jakiś czas z gejem-super wspołpracownik..zawsze moglam na niego liczyc w pracy..a reszta moglaby sie od niego uczyc podstawowych zasad kultury..pozdrawiam i zycze wytrwałości i siły

  • mama

    Jestem mamą. Mam syna. Na początku roku powiedział mi ,że jest biseksualny. Potem dopiero przyznał się że jest gejem. Mimo ,że od dawna sie tego domyślałam, to wyznanie mną wstrząsneło. To nie jest tak, że ja mam coś do gejow. Chodzi o to ,że taka informacja od dziecka, mojego dziecka ma poteżną siłe rażenia. Jest natłok myśli. Chyba jeszcze nie do końca sie z tym pogodziłam. Ale mojego syna kocham tak samo mocna jak wczesniej, a nawet mocniej. Tylko chlernie sie o nioego boje. Bo jacy są polacy wiadomo… Nawet w mojej rodzinie. Moj mąż. Masz racje , żeby mogł byc szczesliwy, bedzie musial z tego kraju wyjechać i to bardzo mnie boli…

    • Sławek

      Współczuję Cię że masz takiego męża,nie syna !!! ps. – jestem hetero,mój syn też,ale wpieniA mnie takie podejście do gejów !!!!

  • Elżbieta

    Damian… wiesz, dostałam darmową lekcję z „tolerancji”. Nigdy wcześniej nie skierowałam swoich myśli w tym temacie, bo jak to zwykle bywa, „mnie ten problem” nie dotyczy. Ale dziękuję Ci, dotarłeś do mnie bardzo skutecznie, zdobyłam wiedzę przez pryzmat miłości matki do dziecka. Dziękuję Damian. Udostępniam.Pozdrawiam.

  • EWA

    Przeczytałam z ogromnym wzruszeniem. Zawsze myślałam tak samo, ale nie umiałabym ubrać tego takimi pięknymi słowami. Dziękuję za piękny i potrzebny tekst. Udostępniam, aby przeczytali również ci, którzy myślą inaczej.

  • Marek

    Gratuluję Damian, mądrze to wszystko opisałeś. Szacun!!! Mam kilkoro znajomych, ktorych synowie są gejami. Czesto z nimi rozmawiam. Początki, gdy sie o tym dowiedzieli były bardzo trudne. Ale zaakceptowali to żyją i cieszą się życiem.. I jak mi kiedyś jedna znajoma powiedziała : To jest przeciez moje dziecko i nie pozwolę, żeby ktoś je w życiu skrzywdził za to że jest inny. Ale znam też czlowieka bardzo wyksztalconego, piastujacego wysokie stanowisko, przy którym porusza się temat homoseksualistów to inaczej nie powie tylko zboki, pedały itp. A sam należy to tej grupy ludzi. Przykre ale prawdziwe. Ale taka jest rzeczywistość.

  • Kasia Żyrafa

    Świetny artykuł Damian ! Ja tak zostałam wychowana przez moich wspaniałych rodziców, że związek mojej córki z dziewczyną nie był dla mnie niczym szokującym. Jestem ” zastępczą ” mamą dla wielu par odrzuconych przez rodziny i wiem, jak ci młodzi to przeżywają….Na pytania : jak zniosłaś fakt, że Twoja córka ma partnerkę ?, odpowiadam : a jak zniosłaś fakt, że twoja córka ma chłopaka ? :)

    • Iwona

      Rewelacyjna odpowiedź :)
      Damianie – a Tobie gratuluję umiejętności przelania „na papier” tego co myśli i czuje wielu ludzi ( bo jednak nie wszyscy nienawidzą środowiska gejowskiego….a może myślę tak bo znam to środowisko i lubie choć nie należę do niego)
      Powinno to przeczytać jak najwięcej osób -daje do myślenia tym, którzy potępiają coś o czym nie mają pojęcia….
      Z resztą u rodziców chyba cześciowo wynika tak po prostu ze strachu…. Strach przed ńieznanym, strach przed tym „co teraz” co dalej….sęk w tym….że nic :) jeśli swoje dziecko kochali do tej pory to co się zmieniło? Jest innym człowiekiem? Inaczej się uśmiecha? Inaczej płacze? Nie- tylko rodzice zaczynają inaczej go widzieć- a raczej oczami innych, obcych, uprzedzonych zamiast nadal własnymi….
      Szacun za to co napisałeś

    • Ewa

      Brawo Kasia! Twoja odpowiedź jest piękna. Też bym tak zrobiła. Pozdrawiam serdecznie.
      Ps. Uwielbiam żyrafy. Super nazwisko ;)

  • Bałam się reakcji moich rodziców nie wiedziałam jak powiedzieć okazało się że niedawno sami poruszyli ten temat w domu ojciec gdzie sądziłam że wyprze się mnie to on właśnie powiedział że skoro tak wybrałam to moje życie i on się z tym pogodził bo jak powiedział on już od dawna wiedział i się domyślał teraz wracam do Pl na urlop jadę że swoją partnerką do rodziców bez żadnego strachu bo wiem że mam drzwi otwarte a co najważniejsze wsparcie ze strony rodziców z przesłaniem do rodzin mam ojców nie odwracajcie się od swoich dzieci za to jacy są bo to najgorszy cios jaki otrzymają od własnego rodzica który doprowadzi do najgorszego a to przecież część ciebie czym że była by twoja miłość gdy poraz pierwszy wzielas je na rence i powiedziałaś że kochasz najmocniej na świecie jak teraz za to kim jest poprostu powiesz ze nie jest twoim dzieckiem ze względu na orientację? Zanim osadzisz wróć do pierwszego dnia gdy się narodziło twoje dziecko co wtedy czułas i bądź taka jak przez te lata wspieraj kochaj i nie zmieniaj swojej miłości w nienawiść to twoje dziecko zawsze nim będzie bez względu na to kim jest

  • Marta

    „Chorzy i zagubieni są ludzie, którzy wymyślili religie, zasady, prawa, które nie przyniosły nic poza nienawiścią, uprzedzeniami i wykluczeniem wielu osób”
    Trochę chyba jednak przesadzasz, myślę że religia przyniosła i przynosi też wiele dobrego, jakie jest najważniejsze przykazanie w Nowym Testamencie? Miłuje się wzajemnie. I teraz tego przede wszystkim uczy kościół. Rozmawiałam z wieloma księżmi na temat gejów i wszyscy mówili to samo: kościół ich nie odrzuca! Nie nienawidzi. kkk jasno mówi, że osoby homoseksualne należy traktować z szacunkiem i delikatnością.
    Mam czasem wrażenie że osoby homoseksualne same sobie wmawiaja takie rzeczy, albo nasluchaja się w tv wypowiedzi jednego człowieka i już wrzucają wszystkich katolików do jednego worka. A wystarczy porozmawiać z pierwszym lepszym księdzem… Bo z mojego doświadczenia wynika że wielu z nich bierze na serio przykazanie Jezusa, żeby kochać wszystkich.

    • Pani Marto z religiami jest jak z ekologiczną hodowlą krów. Rolnik hoduje krowy, wypasa je na pięknych łąkach, nawet głaszcze, nadał każdej krowie imię. Patrzy im w oczy, spędza z nimi dużo czasu, doi mleko, a na samym końcu bierze nóż, zażyna gardło krowie i przerabia ją na mięso…Czyli to a propos dobrych i złych stron. A co kościół mówi homoseksualistom o „praktykach” homoseksualnych?….Prosiłbym, aby Pani zapytała pierwszego lepszego księdza i wróciła tutaj do tej dyskusji dając odpowiedź wielu osobom czytającym ten artykuł, pewnie są ciekawe. Gdyby się Pani nie chciało to ja Pani powiem co mówi: „Grzech”. Czyli homoseksualistów nie potępiamy i Bóg ich kocha, ale potępiamy to, że ze sobą sypiają i za to pójdą do piekła. Będę bardziej dosadny. Popieramy Afrykanów, kochamy ich, bo są ludźmi, ale nie akceptujemy ich koloru skóry. To tego typu logika. Czyli kościół pozwala homoseksualistom żyć, ale zamiast miłości i szczęścia, normalnego życia, mają się modlić o zbawienie. I słowa, które Pani przytoczyła wypowiedział Papież Franciszek wspierając to środowisko. Dostał bęcki nie tylko od internautów, wiernych. Potępiło go wielu kardynałów i biskupów twierdząc, że stał sie lewakiem. W mojej rodzinie mój wujek twierdzi, że papieża opętał szatan. Wujkowi się nudzi. Kiedyś przepijał wypłaty, zdradzał regularnie żonę wydając ostatnie pieniądze w burdelach, a teraz bawi się w „kościelnego”, który ciągle cytuje fragmenty Biblii i twierdzi, że gniew Boży dla pedałów będzie wielki. Nawet nie ma co powtarzać od jakich słów kipiał polski internet. On wciąż kipi po każdym takim zabójstwie czy samobójstwie osób homoseksualnych. Uprzedzenia w tej i w wielu innych kwestiach przyniosły religie i przyniosło wmawianie ludziom, że Bóg jest mściwy i będzie karał za rzeczy, które wymyślili sobie oni sami. Człowiek żył jeszcze zanim ktokolwiek postanowił napisać Biblię, zanim powstał Stary i Nowy Testament i wydarzenia w nich opisywane, czyli wniosek taki, że wszyscy Ci, którzy żyli przed Jezusem i jeszcze wcześniej smażą się teraz w piekle, bo nie znali Pisma Św? I nie żyli wedle tego co napisane w Biblii? Nie umieli pisać i czytać, bo…nie było pisma….
      Wciąż byli ludźmi, mieli sumienia i potrzebę miłości. Nawet Ci pierwotni. Bóg nie jest mściwy. Jezus nie był mściwy. Ludzie są mściwi. Noworodek, który umiera, a nigdy w życiu nie słyszał o prawach, przykazaniach, kościele, Biblii, Koranie, religiach, bo nie zdążył, też idzie do NIEBA, bo jest częścią natury. Film do którego link udostępniłem świetnie oddaje tę „miłość” religijną do osób homoseksualnych. Przecież mama Bobbyego ciągle mu powtarzała, że Bóg go kocha…Tak mu powtarzała jednocześnie wmawiając, że jest chory, że chłopak się zabił. Historia wydarzyła się naprawdę. A ja znam kilka takich historii w Polsce, właśnie dlatego, że piszą do mnie i nastolatkowie, którym nawiedzone religijnie mamy zniszczyły życie. Właśnie dlatego, że piszą do mnie rodzice i dlatego, że pisze do mnie wielu księży, gejów. Proszę posłuchać co się mówi w domach, na podwórkach i szkołach i proszę nie zaklinać rzeczywistości, że polskie społeczeństwo w 98% katolickie jest tolerancyjne. Nie jest.

  • Wojtek

    Dzięki Damian ze jesteś i ze piszesz o tym otwarcie. Ja również wysłuchałem już wielu mlodych ludzi, ludzi którzy nie mając oparcia u bliskich szukają go jak sam pisałeś właśnie u osób obcych – szukając zrozumienia, wsparcia a niekiedy wręcz pomocy. Dzięki raz Jeszcze.

  • Daria

    Ja mysle, ze w Polsce jest malo tolerancji w tym temacie, bo malo kogo dotknal ten powiedzmy problem osobiscie. Do czasu kiedy wyjechalam z Polski nie znalam , lecz slyszalam… a teraz pracowalam z 4 homoseksualnymi mezczyznami w tym bi.. i do cholery to sa normalni ludzie, bardzo wierzacy, wrazliwi i super pomocni koledzy w pracy.. moja osobista opina nabrala takiego realnego podloza, kazdy z nich byl inny jesli chodzi o swoja orientacje seksualna, ale tak jak noszenie okularow nie robi z nas profesorow, chodzenie do kosciola- swietych, a tatuaze -kryminalistow.. tak tez bycie homoseksualny nie robi z nas niedobrego czlowieka.. kazdy chce byc soba.. Damian artykul powinno przeczytac cale spoleczenstwo, szczegolnie to anty i na nie… sciskam

  • Paul

    Hej Damian, jestem 23-letnim gejem, mam faceta, mieszkam od 4 lat sam, musiałem porzucić szkołę, mieszkanie u siostry bo jestem pedałem i hańbię rodzinę…takie słowa usłyszałem z ust mojej siostrzenicy, rodzice nie wiedzą, rodzina oprócz rodziców się dowiedziała, reakcja była zatrważająca, wręcz beznadziejna, czasem myślę, o tym, jak by na to moi rodzice zareagowali, lecz nadal boję się powiedzieć o tym, pierwszą przygodę z facetem miałem gdy skończyłem 18 lat, ale od ok 12 roku życia wiedziałem, że jest ze mną tzw „coś nie tak” bo wolałem chłopców…dlaczego boję się powiedzieć rodzicom o tym kim jestem? otóż, mam kuzynkę lesbijkę, przyjechała kiedyś do moich rodzinnych stron ze swoją partnerką, miałem wtedy 13 lat ? może mniej…mama, mnie i brata zawołała do domu i kazała zamknąć drzwi, bo widziała, że one idą i nie chciała by weszły do domu w odwiedziny, zapamiętałem tą sytuację do dziś, od tego czasu boję się przyznać się moim Rodzicom, mimo, że tego bardzo pragnę…nie wiem co robić…mam dość życia w cieniu…chciałbym aby się cieszyli ze mną z tego, że mam kogoś, tak, jak cieszą się z każdego sukcesu w moim życiu zawodowym…what I can do ???

    • Jeżeli masz swoje życie, jesteś niezależny, samodzielny, mieszkasz sam, napisz list. To najlepsza metoda, która pozwoli Ci na wylanie szczerych uczuć, na przemyślenie co chcesz w nim napisać. Napisz po prostu co czujesz, co czułeś przez lata, jak się bałeś. Możesz dołączyć wydrukowany mój artykuł i zgraj rodzicom na płycie film „Modlitwy za Bobbyego”. Powinno przemówić do serc. Dołącz np numer telefonu do jakiejś linii zaufania z Kampanii Przeciw Homofobii gdzie siedzi psycholog i może im wytłumaczyć to czego nie rozumieją. A potem uzbrój się w cierpliwość i bądź silny. Tak ja bym zrobił. Ten artykuł jest o takich chłopakach jak Ty.

          • Paul

            Dziękuję…mam nadzieję, że w końcu odważę się na ten krok i tak, jak w pracy przyznałem się do tego i zaakceptowały mnie dziewczyny i wspierają mnie, tak i moja rodzina w tym rodzice, kiedyś zaakceptują i będą wspierać…

          • Paul

            Bo to bardzo przykre, że wokół tylu ludzi, właściwie obcych, a własna rodzina nie akceptuje, to bardzo boli, że wszyscy ci obcy cię rozumieją, wspierają, a rodzina, nie rozumie i mimo tego, że otaczasz się znajomymi, przyjaciółmi którzy cię tolerują, nadal czujesz się samotny…

  • Ben

    Piękny i prawdziwy tekst. Szkoda, że kiedy byłem nastolatkiem i miałem problem z akceptacją tego kim jestem nie natrafiłem na taki artykuł. Byłaby jedna próba samobójcza mniej. Moja na szczęście się nie powiodła. Od razu po tym, nie mając ochoty do życia, tak od niechcenia powiedziałem o sobie swojej mamie. Wiedziałem, że znienawidzi mnie od razu i zniknę w jej oczach, bo milion razy słyszałem w domu od rodzeństwa czy rodziców: „wszędzie tych pedałów promują”. Ku mojemu zdziwieniu mamy reakcja była zdumiewająca… zapytała: „To tylko tyle? Jesteś gejem? i co z tego?! myślałam, że kogoś zamordowałeś i dlatego chciałeś to zrobić… Kocham Cię synek taki jaki jesteś!”. Nigdy wcześniej i nigdy później nie czułem takiej bezgranicznej miłości. Dlatego zachęcam tak jak Damian w swoim tekście – rozmawiajmy! Często nie doceniamy miłości swoich rodziców… a jest to największa miłość jaka istnieje :) Bezgraniczna. Dopiero później, mama przyznała się, że nie było to dla niej łatwe. Przeszła długą drogę, przeczytała pare książek, artykułów i filmów (między innymi „Modlitwy za Bobbiego”) i powiem szczerze, że zacząłem się o nią martwić bo stała się wręcz aktywistką i działaczką w obronie osób LGBT :)
    Teraz mam 26 lat jestem szczęśliwym młodym człowiekiem. Pracuję i żyję w Polsce. Mam przyjaciół którzy mnie akceptują. Rodzinę która mnie akceptuje. Żyję w związku pełnym miłości już od 3 lat. Mieszkamy razem i jesteśmy po prostu – SZCZĘŚLIWI.

    Dzięki Damian za ten artykuł raz jeszcze! Piękną robotę wykonujesz. Pozdrawiam!

  • Mariusz

    Damian …..DZIĘKUJĘ……jestem ojcem geja…….moja żona to bohaterka tego tekstu…..niestety negatywna. Przyjmij proste…..DZIĘKUJĘ.

    • Każdy tego typu komentarz to potwierdzenie, że warto było temat właśnie teraz poruszyć. Myślę, że z żoną trzeba rozmawiać. Może pokaż jej ten artykuł? A najlepiej wspólnie zobaczcie „Modlitwy za Bobbyego” Polecam ten film tak często, bo zmienia świat na lepsze i otwiera serca. Naprawdę wierzę, że wrażliwi ludzie nie wyrzucają takich słów, historii z życia wziętych na śmietnik. Wasze historie, wpisy pokazują ile tych przeróżnych sytuacji jest i, że każda z nich jest materiałem na osobny artykuł, czasami pewnie i książkę. Wasze dzieci byłyby bardzo szczęśliwe, gdyby wiedziały, że tu jesteście, że przeczytaliście i, że zostawiliście po sobie ślad.

  • Andrzej

    Jestem szczęśliwym ojcem córki lesbijki i nieszczęśliwym ojcem syna homofoba. Życie spłatało mi takiego figla. Dziękuję za ten artykuł. Wszyscy Ci tu gratulują bo jest za co a ja tylko podziękuję za ten wpis, że to ludzie wymyślili słowo „grzech” . Nic dodać nic ująć.

  • A

    Piekinie napisany tekst – do mnie przemowil tak ze sie az poplakalam :( nie mam problemu z akceptacja odmiennej orientacji poniewaz mam z takimi ludzmi stycznosc Kiedys nawet kolega mojej corki przychodzil do mnie wlasnie z takim problemem bardzo go wtedy wspieralam i nie zaluje tego Kazalam mu porozmawiac z rodzicami i powiedziec im prawde dlugo trwalo za nim sie przekonali ale wrto bylo czekac – bo teraz kochaja swoejgo syna nie za orientacje seksualna !!!! tylko za to ze jest ich synem i za to jakim jest czlowiekiem

  • MIchał

    Dziękuję w imieniu moich widzów „pedałów”. Jestem gejem, vlogerem, nagrywam dla tych młodych ludzi pogadanki o tym jak sam radziłem sobie bedąc nastolatkiem z tym problemem, z wieloma pisze prywatnie, bardzo zagubione dusze….. które rozumiem. Dziękuję za ten tekst, Juz go rozpowszechniłem na moich stronach.

    Pozdrawiam

    Michał

  • Mariusz

    Cześć Damian – zmieniłeś diametralnie moje myślenie. Nigdy nie byłem zatwardziałym homofobem, nie. Ale również nie byłem miłośnikiem innych orientacji. To co przeczytałem, rozpieprzyło jak granat to co było we mnie złe. Dzięki wielkie. Przeczytałem to z przyjemnością i jednocześnie ze zgrozą, że nie wszyscy ten tekst odczytają. I niestety nie do wszystkich dotrze…
    Pozdrawiam Cię serdecznie

  • Ewa

    Ten artykuł powinien przeczytać każdy człowiek ! dziękuję ! A ludźmi nie można się przejmować ponieważ zawsze będą „GADAĆ” trzeba rozmawiać tak jak to zrobił Pan pisząc ten artykuł. Pozdrawiam Ewa

  • Krystian

    Witam. Bardzo dobry tekst opisujący osoby homoseksualne . Taka jest prawda o tolerancji w Polsce i innych krajach. Sam jestem gejem i wiem jaka krzywdę i wyzwiska ludzie pod twoim imieniem ślą. Nie warto się przejmować tym bo prędzej czy później i u nich może być ktoś homoseksualny. Szkoda życia na takie pierdoly bo życie zbyt piękne i warto się nim cieszyć . Łapać każdą cudowną chwile

  • Młody gej

    Moi rodzice wiedzą o mojej orientacji od 3 lat. Mama zaakceptowała i czasami powtarza mi słowa, które chciałbyś, aby każda matka mówiła dziecku. Ojciec tylko mówił, że może mi sie jeszcze odmieni. Sam ma brata geja, więc toleruje „bo musi, bo to brat”. Po roku zacząl z mojej w miły i śmieszny (nie obraźliwy) sposób żartować raz na jakiś czas. Ostatnio po tych prawie 3 latach zaczęła się rozmowa, że skąd mam wiedzieć, czy jestem gejem czy może bi, jak nie próbowałem z dziewczyną. „Pogadamy o twojej orientacji jak spróbujesz z dziewczyną” rzucił ojciec. Trochę zabolało, bo poczułem się zaatakowany, ale wiem, że takie napady u moich rodziców są bardzo rzadkie. Wiem też, że mnie kochają, a ja kocham ich.

    Tekst świetny

  • 123

    Nie rozumiem czemu tekst jest tylko do matek. Mimo wszystko to ojcowie mają większy problem z akceptacją synów pedałów a nie matki….

    • Wbrew pozorom z wielu relacji, które czytałem, to matki mają większy z tym problem. Ojcowie często uciekają od tematu udając, że go nie ma. Poza tym dla dziecka odrzucenie przez ojca jest niezwykle bolesne, ale odrzucenie przez matkę jest nie do przeżycia. Dlatego tekst symbolicznie do matek, ale przecież wiadomo, że do rodziców w ogóle. Pozdrawiam

      • 123

        Cóż trochę dziwna sprawa, bo nawet statystyki pokazują, iż kobiety są bardziej tolerancyjne w tym temacie od mężczyzn. I nie tylko w przypadku orientacji seksualnej bo ogólnie wśród mężczyzn nie tylko jest więcej homofobów ale także rasistów. Bez urazy, ale ten tekst moim zdaniem to taki trochę najazd na kobiety, zapominając o tym że faceci statystycznie mają gorszy problem z tolerancyjnością.

  • Tomek

    Witam. Przeczytałem Damianie Twój tekst i komentarze. Jestem gejem, przyznaje się tu oficjalnie może tylko dlatego, że jestem w pewien sposób anonimowy. Nikt o moich preferencjach nie wie, anie moja matka (ojciec już nie zyje) ani rodzeństwo. Nadmieniam, że jestem najmłodszy z siedmiorga. Rodzeństwo pozakładało już swoje rodziny, niektórzy sa i już nawet babciami czy dziadkami. Wywodzę się z rodziny katolickiej, wierzącej, mam nawet księdza w rodzinie. Dla mojej rodziny homoseksualizm to wypaczenie. Często tego słuchałem podczas niejednych spotkań rodzinnych i odpowiadając na pytania – kiedy na Ciebie przyjdzie czas – w sensie małżeństwa – że jestem jeszcze młody :) No i teraz jak sobie wyobrażasz oficjalne przyznanie się do tego, że jestem gejem? To my sami znamy swoje rodziny, znajomych itp oraz to, jak mogą zareagować. Moja matka ma już swój wiek, powiedzenie Jej, że jestem gejem może i przybliżyło by Ją do grobowej deski. Oficjalnie na pewno próbowałaby reagować normalnie, udawać, że to normalne bo mnie kocha ale w duszy napewno by cierpiało. Rodzeństwo może by i zaakceptowało może i nie ale relacje byłyby inne. Pojawia się więc pytanie – dlaczego to wszystko wszystko burzyć skoro z góry wiem, że wszystko zostanie zostanie zniszczone? Mogę być szczęśliwy z kolegą, którzy wszyscy uważają za mojego najlepszego kolegę ale w duszy podejrzewają coś innego…Dlatego ciąle żyjemy w zakłamaniu, udawaniu, wypieraniu się czegoś…Czy dla własnego szczęścia warto poświecić rodzinę?

  • mamcia

    Poryczałam się jak bóbr. Jakbym czytała o swoim synu. Długo bał mi się o tym powiedzieć, mimo że nigdy nie wyrazałam się źle o innych orientacjach, nacjach i religii. Od dzieciństwa uczyłam go szacunku i talerancji. O tym, że kobieta może kochać kobiete a mężczyzna innego faceta. Że to normalne. Że trzeba bronić i nie pozwalać obrażać Żydów, gejów i innych ludzi po prostu innych od nas. Do dziś mi przypomina, jak się pożarłam ze starszą Panią, bo wezwała kogoś od Żydów. I mimo, że myślałam, że moje dziecko mnie zna, bał mi się przyznać, bo bał się że mnie w jakiś sposób zawiedzie. Ale zorientowałam się w porę, że moje dziecko coś gnębi i zmusiłam do rozmowy. Przepłakalismy wiele godzin, ale nie dlatego,ze jest gejem, ale dlatego że we mnie nie wierzył. To były też łzy szczęścia, że w końcu to z siebie wyrzucił. Niestety swojemu.ojcu nie może powiedzieć ( jesteśmy po rozwodzie), bo to ciemnogród umysłowy. Ja znam.wielu gejów, pracowalam z nimi, studiowałam i to cudowni ludzie. O wrażliwych duszach. I mój syn jest cudowny: piękny, madry, dobry. Jako rodzica boli mnie, że niektórzy rodzice nie mają z.dziećmi kontaktu. Ważne sa tylko stopnie i inne duperele, a tak naprawdę nie potrafią z własnymi dziećmi rozmawiać. Nie budują w dzieciach poczucia miłości i zaufania. Dziękuję Ci Damianie :-) bardzo, że chociaż Ty z tymi dzieciakami chcesz rozmawiać

  • DAMIAN

    SUPER TEKST RUSZAJĄCY WSZYSTKICH …
    FAKT FAKTEM IŻ NIE KAŻDY RODZIC JEST ANTY GEJOM ANTY LESBIJKĄ
    MOJA MAMA JAK POWIEDZIAŁEM ŻE JESTEM GEJEM PRZYJĘŁA TO W SPOSÓB (( TO TWOJE ŻYCIE RADEK I TO TY PRZEZ NIE IDZIESZ , NIE JA . TO ŻE JESTEŚ GEJEM NIE PRZESTANE CIĘ KOCHAĆ CZY INACZEJ TRAKTOWAĆ ))
    MÓJ CHLOPAK NAWET MIESZKAŁ ZE MNĄ I Z MAMĄ I SIĘ BARDZO LUBILI , NIESTETY MAMA ZMARŁA ALE MÓJ PARTNER ŻYCIOWY BARDZO JĄ LUBIŁ I BARDZO ZA NIĄ PŁAKAŁ .

    TAKŻE NIE BÓJCIE SIĘ SŁOWA .

    MOJE DZIECKO JEST GEJEM LESBIJKĄ

    BĄDZCIE DUMNI ŻE WYCHOWALIŚCIE DZIECIAKA I NIE ODRZUCAJCIE GO

    ŻYCZE WAM WSZYSTKIEGO DOBREGO I NIE ODRZUCAJCIE SYNA CZY CÓRKI DLATEGO ŻE JEST HOMO

  • Dorota

    Witaj. Dzięki za ten tekst. Ja co prawda jestem mamą, która wiedziała wcześniej ale cierpliwie czekałam na „TĘ” rozmowę. Doczekałam się i …… reakcja Młodego była niesamowita. Nie wiedział jak zacząć a jak już powiedział: „Wolę facetów” powiedziałam mu : „OK. I co? Jest ok.” Nie wierzył, że mogę tak poprostu zrozumieć. Mimo, że znał mnie i to że toleruję wszystkich ludzi – o ile nie są wrednymi, tępymi chamami działającymi tylko tylko w swoim interesie. A gdy już dotarło, że ja naprawdę uważam iż najważniejsze jest to żeby był dobrym człowiekiem – nawet gdyby był zielony w różowe kropki – odetchnął. Teraz wydaje mi się – i Młody to potwierdza – że ja bardziej akceptuję ten stan rzeczy niż On. Mam nadzieję, że spotka na swojej drodze fajnego faceta i będzie szczęśliwy. Wtedy ja również będę. Dzięki za ten tekst. Może inne matki przeczytają i zrozumieją to, że nasze dzieci są najważniejsze i niewazne kogo kochają. Mój syn jest zajebistym facetem i tyle. I chciałabym żeby poznał równie zajebistego faceta. Jeszcze raz dzięki.

  • Michał

    Panie Damianie Brawo ! Jestem 20 letnim gejem i słowa Pana do mnie trafiły w bardzo czuły punkt.
    Dawno temu miałem depresje poniewarz nie mogłem zaakceptować siebie jaki jestem chiałem popełnić samobójstwo bałem się że mnie nie zaakceptują zmieniłem się zauwarzyli to jak się zmianiam staje się bardzoje oschły. Pewnego dnia spytali mnie co się ze mną dzieje odpowiedziałem im ” Jestem Gejem to się dzieje”. Rodzice byli wstrząśnieci mama nie mogła spać po nocach tata był wkurozny i bez radny przełaczał kanały jak słyszał słowo „Gej” jak wruciłem z wycieczki powiedzieli ” Michał zawsze cię kochaliśmy i zawsze cie będziemy kochać jesteś naszym synem nie zależnie jaki jesteś” tymi słowami zrozumieli co się ze mną działo przez ten czas. Tylko tata ma czasami problemy ale mama mu daje do zrozumienia.
    Teraz jestem w szczęśliwym związku już 3 letnim jestem szczęśliwy bo jestem sobą spełniam swoje Marzenia.
    Piszę też do rozdziców i proszę was uwarzajcie na słowa.
    Pozdrawiam :)
    Jeśli Panie Damianie chciał by napisać chętnie popiszę z Panem na różne tematy :)

  • Dorota

    Piękny, poruszający tekst, Damianie. Jest jednak coś jeszcze. W moim przekonaniu homofobia domu rodzinnego nie jest jedyną przeszkodą w drodze do samoakceptacji.
    Upraszczając: środowisko gejowskie również odrzuca pewne osoby. Jeśli ktoś znajdzie się w takiej sytuacji, czymś na kształt, ognia krzyżowego, to nietrudno zrozumieć, dlaczego się nie akceptuje. Sama jestem w takiej sytuacji. Jestem lesbijką. Mam 28 lat. Jestem życzliwą, aktywną, miłą i otwartą osobą. Jestem również niepełnosprawną od 2007 r. kiedy to w wyniku wypadku utraciłam nogę. Już kilka lat próbuję poznać kobietę, przy której będę czuła się akceptowana, kochana, przy której będę po prostu sobą. Niestety, nie wiem, czy kiedykolwiek to nastąpi. Do tej pory doświadczyłam: urywania korespondencji, gubienia telefonów, niezauważania wiadomości na portalach randkowych, po ujawnieniu się jako osoba z protezą narządu ruchu. Gdzieś, kiedyś usłyszałam coś takiego: gejostwo jest dobre dla młodych, silnych, atrakcyjnych… później stajesz się już tylko starym „pedałem”. Sądziłam, że to nieprawda, że to uprzedzenie, że to stereotyp. Niestety, los pokazuje mi inaczej. Aby zaakceptować samego siebie jako członka grupy mniejszościowej, trzeba czuć się akceptowanym przez grupę do której się należy. Zamachowiec z Orlando miał akceptację swojej mniejszości religijno – kulturowej. Czy tak samo był akceptowany jako gej – muzułmanin przez gejów? Nie usprawiedliwiam go. To okropne co się stało. Miałam łzy w oczach. Ale to nie jest do przemyślenia tylko dla *nich* (rodziców, bliskich osób LGBT), ale również i dla nas.

  • Dorota

    Mam 17 lat. Jakiś czas temu dowiedziałam się, że chłopak, w którym się zauroczyłam jest homoseksualistą… Powiedziałam sobie „trudno”, zaakceptowałam go. On siebie nie do końca (przynajmniej wtedy, nie wiem jak jest teraz, bo kontakt się urwał ).. Jednak nie o tym chciałam… Nie wiem, do którego momentu przeczytałam, na pewno mniej niż połowę, bo zalałam się łzami ! Piękne słowa, niezwykle szczere i prawdziwe ! Żałuję, że ja nie mam odwagi otwarcie mówić o takich rzeczach, jednak nie ukrywam, że nie mam nic przeciwko osobom homoseksualnym. Myślę, że ten tekst, powinien trafić ‚w ręce’ wielu młodych ludzi, może to otworzy im oczy, na pewne sprawy. Dziękuję, że postanowiłeś się tym podzielić. :)

    • Już mówisz Doroto :) Właśnie zrobiłaś pierwszy krok. Masz dużo czasu na to, by nauczyć nie bać się mówić i abyś kiedyś mogła wychowywać swoje dzieci od początku w przekonaniu, że każdy człowiek ma prawo żyć, kochać i być szczęśliwym. Brawo dla Ciebie.

  • Jack

    Witaj przeczytałem twój blog kilka razy ,dziękuje za to co robisz, ile starasz się pomóc .
    10 lat temu byłem w podobnej sytuacji co twój bohater Michał. ..
    Mając rodziców na stanowiskach, gorliwie religijnych i spolecznikow starałem się ukryć prawdę o sobie mówiąc tylko rodzenstwo. Niestety w kłótni wykorzystano to efekt wyzucenie z domu . Bo miałem kochającego mnie chłopaka .
    Po 5 latach rodziny zrozumiały ze nadal jesteśmy razem i będziemy wspierając się razem przetrwaliśmy nasze wojny z rodzicami.
    Teraz po tylu latach kiedy siadamy do jednego stołu w święta wspomnienia wracają straconych lat ból serca ile nienawiść przelanej a można było usiąść, porozmawiać ,wytłumaczyć i kochać za to jakim się jest . Ja już mam 36 lat mój mąż 28 pozdrawiam

  • Piotr

    Kiedyś (2-3 lata temu) przeglądając internet (sorki, że tak to ujmę) wpadła mi w oko Twoja fotografia i pomyślałem sobie ale przystojniak, a następnie klikając w link do strony usłyszałem piękną piosenkę „Niewinni niedoskonali” i znów pomyślałem sobie przystojny i utalentowany… Dziś, znów wędrując po stronach internetowych patrzę fajna znajoma fotografia i myśl muszę trochę poczytać o „tym” Damianie i na Twojej stronie, ku wielkiemu mojemu zaskoczeniu, czytam i wnioskuje, że jesteś gejem…, zresztą z mojego komentarza można także wywnioskować, że ja też nim jestem, notabene ukrytym i samotnym gejem. Jednak najważniejsze, co chciałem napisać to, że stworzyłeś piękny i bardzo wymowny artykuł, który może pomóc wielu ukrytym, zagubionym i bojącym się gejom oraz ich najbliższym, co z resztą widać po komentarzach. Pozdrawiam, gratuluję, życzę powodzenia, radości i spokoju w życiu.

  • witaj,
    wielokrotnie już trafiałem na ten felieton, aczkolwiek jak do tej pory nie zabrałem się za lekturę.
    Powiem tak , sam jestem blogerem i zdarza się , że ludzie piszą do mnie w podobnych sprawach.
    Moja Mama dowiedziała się o mnie, że jestem gejem w tamtym roku.Dziś mam 30 lat moja Mama odwiedza mnie i mojego faceta w naszym mieszkaniu.
    To czego się bałem , to nie jej reakcji, bo wiem , ze mnie kocha, mówimy to sobie, tylko nie wiedziałem co o tym mysli. Kiedyś przypadkiem powiedziała, że to dla niej dziwne. I chyba te słowa się u mnie zakorzeniły. Bardzo chciałem jej powiedzieć o sobie bo ją i moje rodzeństwo kocham , nie chciałem już więcej kłamać, unikać kontaktu, bałem się, że kiedyś „nasz czas” się skończy a ona nigdy nie dowie się kim jestem, i stracimy szanse na wspólne rodzinne chwile. To było motywujące.
    Nigdy o tym nie rozmawialiśmy, dowiedziała się od mojej siostry, była w lekkim szoku a następnie planowaliśmy jej przyjazd do nas.
    Tematu nie poruszaliśmy „co jak i dlaczego”, po prostu tak jest . Dziś znowu jesteśmy rodziną.
    Dziś nic innego się dla mnie nie liczy jak moja rodzina, to wielki dar, wiem, że nie każdy ma to szczęście, ale warto żyć w zgodzie z samym sobą. tym wszystkim którzy się borykają ze swoją orientacją, radzę dać sobie czas dojrzeć do pewnych decyzji , nie uciekać w śmierć , życie jest piękne, a my jesteśmy warci poznać to piękno.
    Pozdrawiam.

  • Zbyszek

    Witam .
    Mam 40 lat i właśnie dwa dni temu dowiedziałem się że mój 17 letni syn Jet gejem …
    Dowiedziałem się od zony której syn powiedział to dwa miesiące temu i prosił żonę żeby powiedziała mi to ona jak on pojedzie na wakacje .
    Pierwsze wrażenie to szok i załamanie , jestem zmiażdżony psychicznie i choć wiem że nie jest to kwestia wyboru , a raczej człowiek rodzi się z takim , a nie innym popedem to czuje się z tym strasznie .
    Kocham mojego syna i powiedziałem mu to , jak również ze będę bo kochał zawsze niezależnie od tego czy jest homo czy hetero i zawsze może liczyć na moja miłość i wsparcie to czuje się okropnie , jestem załamany i jak w zasadzie nie reaguje w ten sposób …łzy same mi się cisną od momentu kiedy zona mi przekazała ta informacje …
    Jestem zrozpaczony , zły , zastanawiam się czy to moja wina , czy wina osoby z którą się spotyka i nie wyobrażam sobie na chwilę obecna ze mogę poznać ta osobę …
    Zawsze będę kochał i pomagał swoim dzieciom jak tylko będę mógł ( mam drugiego , młodszego syna ) ale jestem po prostu zmiazdzony psychicznie …
    Nie wiem dlaczego akurat on …

    • Zbyszku, myślę, że Twoja reakcja jest zupełnie normalna w Kraju w którym się wychowałeś. W Polsce mamy taką kulturę i wiedzę jaką mamy. Pewne tematy zawsze były tematami tabu. Wielu ludzi robiło otoczkę czegoś złego, strasznego wokół wielu kwestii, więc dziś, kiedy Ty dowiadujesz się, że Twój syn jest gejem, płaczesz, masz pewnie uczucie jakby Ci ktoś umarł. Ale przecież żyje…ma się dobrze i nie stał się gejem wczoraj. Od zawsze nim jest i znasz go od 17 lat. W tej kwestii nic się nie zmienia…W tym wszystkim zachowałeś zdrowy rozsądek i wykazałeś się niezwykłą postawą, bo swojego żalu nie wylałeś na syna, któremu myślę od kilku lat jest ciężej, niż Tobie dziś. Świetnie, że znalazł odwagę i powiedział, a się nie zabił. Świetnie, że zajrzałeś tutaj i napisałeś. Z pewnym opóźnieniem odpisuję na wiadomości. Mam nadzieję, że tu jeszcze zajrzysz. Pytania, które masz w głowie też są dosyć typowe dla takich sytuacji i normalne. Dlaczego on? A dlaczego nie? Może dzięki temu, że taki jest, dzięki większej wrażliwości będzie wspaniałym artystą, lekarzem etc. To temat na dłuższą pogawędkę. Jeżeli chcesz napisz kontakt@damianmaliszewski.pl , odpiszę już prywatnie. Na razie nie zawracaj sobie głowy partnerem Twojego syna, na wszystko przyjdzie czas. Błagam Cię tylko nie zafiksuj się za bardzo w szperaniu na jakichś forach internetowych, bo znajdziesz różne treści. Od rozsądnych, po faszystowskie, pełne nienawiści. I dla ścisłości, człowiek nie rodzi się z „popędem”, bo nie o popęd chodzi, tak jak i w Twoim przypadku, no, chyba, że uczucia, miłość, zakochanie też chcemy sprowadzać tylko do popędu seksualnego. Nikt nie umarł Zbyszek…pamiętaj o tym, kiedy będzie Ci spływała kolejna łza. Twój syn żyje i właśnie spadł mu ogromny głaz z serca.

  • Sławek

    Damian,trafiłem tu,gdyż ,,wygooglowałem” Cię,po wysłuchaniu na YT ,,Hallelujah” Leonarda Cohena na ślubie Twojej siostry. To było wielkie – chapeau bas !!! To już nawet nie chodzi o głos ;;choć świetny) ,ale empatii było w tym tyle , że szok! Niby nie powinno to dziwić,wszak to Twoja siostra (szkoda że szwagier był ,,nieobecny”),ale na tyle mnie zaintrygowało,że szukałem Cię w sieci. To co przeczytałem tu,tylko mnie utwierdziło w tym,że miałem rację! Jestem hetero.mój syn też,ale od zawsze wpieniały mnie postawy homofobiczne,nienawiść do innych,tylko dlatego że są inni !!! Damian, ogromne chapeau bas – za …całokształt !! :-)

    • Dziękuję Sławek :) Szwagier był obecny, ledwo przełykał ślinę ze wzruszenia, ale starał się zachować kamienną twarz, żeby się nie rozkleić :) Ludzie błędnie zinterpretowali jego postawę. Pozdrawiam Cię serdecznie

      • Krzysztof

        Hej.No właśnie tak wyglądało,jak by szwagier był niezainteresowany ,ale że samemu mi jest ciężko w takich sytuacjach się zachować (pewnie też ludzie mnie inaczej odbierają niż jest w istocie) to brałem poprawkę,a twój wpis mnie przekonał,że miałem rację.Też tu trafiłem przypadkowo po obejrzeniu filmiku na YT (Wzruszający ślub twojej siostry).
        Ja jestem hetero,ale miałem znajomych którzy byli gejami i jakoś nigdy mi to nie przeszkadzało,ani towarzystwu w którym przebywaliśmy (praca),i wszystkich których znałem byli spoko.Mówię tu o czasach gdzie nie było takiej świadomości jak teraz (27lat wstecz). Wszystko zależy od człowieka jaki jest.
        Życzę Ci spełnienia wszystkich marzeń
        ps.Pozdrowienia dla siostry i szwagra
        Krzysiek

  • Kamila Dudek

    Bardzo fajnie napisany teks Damian naprawdę trafia w sedno. Ja jestem akurat osobą bardzo tolerancyjna i posiadam spore grono przyjaciół gejów oraz lesbijek. Mam dwoje dzieci i zawsze powtarzam kiedy jest dyskusja na temat ludzi homoseksualnych i pada pytanie co.ja bym zrobiła gdyby moja córka okazała się lesbijką lub syn gejem, odpowiadam będę miała albo dwie synowe albo dwóch zieciow :-) i koniec tematu. Będę kochać ich dalej i wspierać ile będę miała sił i nic dziwnego w tym nie będzie. Moje dzieci kiedy wiem że są szczęśliwe to i ja jestem. Ale ja chyba miałam to szczęście że moi rodzice mimo już swojego wieku zawsze mi i mojemu rodzenstwu powtarzali że wszyscy ludzie zasługują na szacunek bez względu na to jacy są. W domu nie było tematu tabu o gejach, lesbijkach, sexsie, rodzice rozmawiali z nami o wszystkim otwarcie i za to im dziękuję. Ja ze swoimi dziećmi też zaczynam.o tym rozmawiać, choć mąż akurat ma do tego zupełnie inne podejście no cóż. Dziękuję ci raz jeszcze za artykuł naprawdę świetny. Pozdrawiam serdecznie

  • Gosia

    Moi synowie są już dorośli i mają swoje rodziny ,tak że w moim przypadku nie miałam takiego doświadczenia . Znam kilku homoseksualistów z niektórymi się przyjaźnię i nie mam z tym problemu .Mimo to Twój artykuł wywarł na mnie ogromne wrażenie .Właściwie nigdy się nie zastanawiałam nad ich innością ,dla mnie byli normalnymi ludźmi . Po przeczytaniu tego artykułu zaczęłam się zastanawiać jakie podejscie do homoseksualizmu mają moi synowie ? Nigdy z nimi na ten temat nie rozmawiałam i aż boję się pomysleć że mogą należeć do tej zacofanej sfery.Udostepnię ten artykuł ,może każdy powinien to zrobić?Pozdrawiam i życzę powodzenia.

  • Marzena

    Twój artykuł bardzo mnie poruszył. Nigdy nic nie miałam do homoseksualistów czy lesbijek. Też nigdy żadnego nie spotkałam, ale to nie zmienia faktu: jeśli są szczęśliwi, jeśli mają ukochaną osobę to co w tym złego? Każdy ma prawo do szczęścia i miłości a kogo się kocha to już wolny wybór. Mam szczęście, wychowali mnie tolerancyjni rodzice, mój kuzyn pracuje z paroma gejami i mówi, że są spoko. Moja koleżanka zna jednego i mówi, że szkoda, że inni faceci nie traktują kobiet tak dobrze jak on. W skrócie póki nie narzucają mi jak myśleć czy obrażają mnie to jestem jak najbardziej pozytywnie nastawiona a tych ludzi z ich chorą nienawiścią powinno się leczyć, bo to z nimi a nie z wami jest coś bardzo nie tak.

  • Jerzy

    Bardzo fajny artykuł , szkoda ze nie było czegoś takiego 20-30 lat temu , ale chylę głowę Damian ze swoim artykułem ułatwisz ludziom akceptację nas .

  • Urszula

    mam ponad 80 lat zachwyciłam się Pana śpiewem na ślubie siostry. Teraz jestem w trakcie czytania bloga . ogromnie wzruszył mnie temat dotyczący gejów . Ludzie są straszni , paskudni . Uważam że każdy ma prawo żyć jak uważa byle był dobrym człowiekiem .. Mam wnuczęta.. Kiedyś myślałam o ludziach innej orientacji i wtedy zawsze najważniejszą rzeczą była moja myśl, że zawsze będę ich akceptować , a wielką moją radością będzie jeśli oni będą szczęśliwi. . Zyczę Panu , aby na swojej drodze nigdy nie spotkał Pan paskudnych ludzi. Brzydzę się nimi Babcia

  • Piotr

    Ten problem mnie dotyczy mam 30 lat i nadal jestem prawiczkiem pewnie przez to, że zawsze odczuwałem pociąg do mężczyzn. Dokładnie czuje to samo, co jest napisane w tym artykule, chciałbym zniknąć z powierzchni ziemi w ogóle się nie urodzić. Nie mam wpływy na to jaki jestem, a strach przed osądem jest straszny. Po przeczytaniu tego artykułu popłakałem się jak dziecko. Nie łatwo jest mi w życiu codziennym tylko praca i dom uciekam przed światem i pomagają mi w tym środki na uspokojenie.

  • Marcel

    ” Śmierć chroni od miłości, a miłość od śmierci”- w życiu geja napewno…

    Twój artykuł powinien być lekturą obowiązkową w szkołach.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *