Mój pierwszy teledysk:)

"Mój pierwszy teledysk:)"

Dziś oddałem w Wasze ręce swój pierwszy klip w reżyserii Huberta Gostomskiego. Obraz bardzo prosty, ale mam nadzieję wymowny. Sporo przygód i stresu wiązało się z tym przedsięwzięciem. Mogę zapewnić, że emocje, które towarzyszyły mi podczas nagrań były bardzo prawdziwe i jeżeli mam być szczery nie chciałbym ich zbyt często powtarzać:) To jednak osobiste doświadczenie. Zdecydowaliśmy się na minimalizm, bo piosenka jest prosta, intymna i uniwersalna. Sami macie w głowach własne obrazy, które kojarzą się Wam z tym utworem i nie chciałem tego burzyć. Pokazałem część emocji, które towarzyszyły mi w trakcie nagrań w studiu. Wszystkich nie mogłem, bo nikt nie dotrwałby do końca klipu, bo były ogromne. Teraz zabieram się za dalszy materiał, pisanie tekstów i myślę już o kolejnym teledysku:) Będzie zupełnie inny:) Mam nadzieję, że ten zostanie przez Was ciepło przyjęty. Dzięki za wszystkie maile i wsparcie:)

Nostalgia

"Nostalgia"

Jakoś mnie na rozmyślanie wzięło w ostatnich dniach. W środku mały huragan wciąż jeszcze chyba szaleje. Pewnie przesilenie wiosenne, bo nie ja jeden mam takie samopoczucie. Wczoraj Marcin Mroziński podesłał mi link do piosenki Harela Skaata reprezentanta Izraela w konkursie Eurowizji w 2010r. Utwór nosi tytuł Le’an. Dawno nie wymęczyłem tak żadnej piosenki. Piękna ballada i niesamowity głos. Słucham od wczoraj i przestać nie mogę. Wygląda na to, że w sobotę kręcimy klip do „Niewinnych niedoskonałych”. Przysyłacie sporo maili i tych facebookowych i na oficjalny adres. Dziękuję…Czytam wszystkie, staram się na każdego maila odpisać jak najszybciej. Zupełnie nie przypuszczałem, że jedno kliknięcie myszki w postaci „Załaduj piosenkę na youtube” spowoduje konsekwencje w postaci takiego odzewu. Już nie mogę się doczekać koncertów, bo będzie to okazja do bezpośrednich spotkań i wyjazdów do różnych miast i rozmów z Wami. Dziękuję też za każdy oddany głos w rozgłośniach radiowych na mój singiel. Pracuję nad resztą materiału, za czas jakiś zdradzę Wam pewien fragment czegoś równie bliskiego mi jak „Niewinni niedoskonali”. Uciekam spać.

Katastrofa na Śląsku

"Katastrofa na Śląsku"

Niczego oryginalnego nie napiszę. Jestem tak samo poruszony tym co się wydarzyło, jak pewnie większość z Was. Tym bardziej mnie dotyka ta potworna katastrofa, bo wielokrotnie jeździłem trasą Warszawa – Katowice i z powrotem i zdarzało się jeździć tymi dokładnie pociągami, w końcu pochodzę ze Śląska. Do późnych godzin nocnych śledziłem w telewizji wydarzenia w Szczekocinach i zastanawiałem się, czy nikt z moich znajomych przypadkiem nie jechał w którymś z pociągów. Nawet nie próbuję sobie wyobrazić wczorajszych wydarzeń z perspektywy pasażera. Nie wiem też, czy zawiódł człowiek, czy urządzenia, ale bez względu na przyczynę zdając sobie sprawę z tego, że takie wypadki zdarzają się wszędzie, uważam, że nie powinny się zdarzać. To nie jest XIX wiek, kiedy jeździły parowozy, a mam wrażenie, że były bezpieczniejsze wtedy niż pociągi teraz. Jeśli system zabezpieczeń przewiduje 2 możliwości zatrzymania pociągu np w przypadku zasłabnięcia maszynisty, to żeby mieć pewność, że do takiej katastrofy nie dojdzie powinien mieć 5 systemów zabezpieczeń, albo 10. To nie jest przecież zabawka, kiedy dziecko bawi się automatyczną kolejką i w środku nie ma żywego ducha. Ciągle jest tak,[…]
Czytaj dalej…

Wirtualizacja życia

"Wirtualizacja życia"

Nigdy nie narzekałem na możliwości jakie daje internet, bo wszyscy wiemy, że daje spore, natomiast wczoraj złapałem się na tym, że mam tak wiele kont na różnych portalach i ciągle przybywa nowych, a każde ma swój login, hasło, że powoli zaczynam się gubić i wirtualizować swoje życie. Część z nich to wymogi firm z którymi podpisuje się umowy, ot choćby kablówka, dostawca internetu, czy operator sieci komórkowej. To ostatnie przytrafiło mi się wczoraj, bo wreszcie zmieniłem telefon na taki model w którym będzie dostęp do internetu i tu znowu pułapka w którą sam wpadłem, bo tak naprawdę chodzi chyba o to, by człowiek nie przestawał istnieć wirtualnie. Nawet istnienie bloga, to przecież nic innego jak efekt procesu wirtualizacji. To piękna rzecz, tylko trzeba mieć matematyczny mózg, by to wszystko spamiętać, czas, by być, ale i silną wolę, by nie dać się lenistwu i temu, aby kontakty wirtualne nie zaczęły zastępować rzeczywistych, a coraz mniej ich w naszym życiu jak tak obserwuję. Wczoraj wirtualnie zaczęło się głosowanie na mój utwór w radiu RDN Małopolska i RDN Nowy Sącz w plebiscycie „Grajmy[…]
Czytaj dalej…

Witajcie na moim blogu:)

"Witajcie na moim blogu:)"

Od lat dosyć mocno związany jestem z przestrzenią wirtualną. Ta pozwoliła mi poznać wielu fantastycznych ludzi, w związku z tym nie mógłbym odmówić sobie przyjemności bezpośredniego kontaktu z Wami, wymiany poglądów na tematy wszelakie i dzielenia się wszystkim tym co niekoniecznie związane jest z muzyką, a dotyczy po prostu codzienności. Prawdą jest też, że nie prowadziłem nigdy bloga, ale mam nadzieję, że to prawie to samo, co posty na facebooku:) Chciałbym, by było to miejsce w którym wszyscy będziemy czuli się swobodnie i przyjaźnie. Proszę o kulturalny poziom dyskusji no i witam na moim kawałku przestrzeni wirtualnej:) Damian