Niczego oryginalnego nie napiszę. Jestem tak samo poruszony tym co się wydarzyło, jak pewnie większość z Was. Tym bardziej mnie dotyka ta potworna katastrofa, bo wielokrotnie jeździłem trasą Warszawa – Katowice i z powrotem i zdarzało się jeździć tymi dokładnie pociągami, w końcu pochodzę ze Śląska. Do późnych godzin nocnych śledziłem w telewizji wydarzenia w Szczekocinach i zastanawiałem się, czy nikt z moich znajomych przypadkiem nie jechał w którymś z pociągów. Nawet nie próbuję sobie wyobrazić wczorajszych wydarzeń z perspektywy pasażera.
Nie wiem też, czy zawiódł człowiek, czy urządzenia, ale bez względu na przyczynę zdając sobie sprawę z tego, że takie wypadki zdarzają się wszędzie, uważam, że nie powinny się zdarzać. To nie jest XIX wiek, kiedy jeździły parowozy, a mam wrażenie, że były bezpieczniejsze wtedy niż pociągi teraz. Jeśli system zabezpieczeń przewiduje 2 możliwości zatrzymania pociągu np w przypadku zasłabnięcia maszynisty, to żeby mieć pewność, że do takiej katastrofy nie dojdzie powinien mieć 5 systemów zabezpieczeń, albo 10. To nie jest przecież zabawka, kiedy dziecko bawi się automatyczną kolejką i w środku nie ma żywego ducha. Ciągle jest tak, że na wszystkim się oszczędza, na bezpieczeństwie ludzi, ich zdrowiu, komforcie życia, tylko nie na tym na czym można byłoby zaoszczędzić i na czym powinno zaoszczędzić się najpierw. Wielka tragedia. Przykro mi i szczerze współczuję rodzinom ofiar. Dumny też jestem z rodaków, którzy przybili prywatnie ratować uwięzionych, że tak sprawnie przebiegła akcja ratunkowa i, że tyle służb pojawiło się na miejscu katastrofy.

Damian


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *