Autor: Damian Maliszewski

Opowiem Wam historię, która mam nadzieję opowiedziana nadaremno nie zostanie. To co napiszę niech będzie jak katechizm nie tylko dla dyskryminowanych gejów, heteroseksualnych facetów, którzy wyglądają jak geje i dostają
w ciry za wygląd i ubiór, ale przede wszystkim dla homofobów, drechów, kiboli i wszystkich tych cwaniaków, którzy próbując pryrżnąć twardziela przed kumplami strzelają sobie samobója własną głupotą używając magicznego słowa „PEDAŁ”.

bird-in-a-box-1164564

Dowiecie się na czym tak naprawdę polega homofobia. A mechanizm jej działania jest prosty jak budowa cepa.

Rozpowszechniajcie tę wiedzę, przesyłajcie, udostępniajcie, bo gdy homofob zrozumie, że agresją w sposób nieodwracalny dokonuje publicznie swojego coming out, wtedy może uzna, że lepiej być miłym dla ludzi i tematu nie ruszać dla własnego bezpieczeństwa.
Jeżeli będzie miły, nikt go nie będzie podejrzewał o bycie gejem tak bardzo jak wtedy, kiedy zaczyna bez powodu atakować innych wyzywając ich od pedałów. To już nie tylko teoria psychologów i psychiatrów, ale i praktyka.

Historia z – 18.01.2015

Czekam na BUSa z Rybnika do Katowic na przystanku w Rybniku. Wczesny wieczór godzina 16.30, zimno. Na przystanku pojawia się jakiś figo fago koło trzydziestki w okularach podobnych do moich, czyli kilka razy przez takich jak on określonych jako „pedalskie”. Na moim nosie oczywiście, bo na nosie homofoba pedalskie nie są. Trochę niższy, pod kurtką ewidentnie coś mu wydęło. jakby piwny brzuch. Spojrzał na mnie ( jeszcze wtedy był groźnym samcem alfa ) i momentalnie zmienił mu się chód. Gdyby siedział na ławce, pewnie zamaszystym ruchem założyłby nogę na nogę i zatrzepotał rzęsami niczym Elżbieta Jaworowicz, ale że stał czytając rozkład jazdy, przyjął pozycję modelki pozującej do sesji zdjęciowej.
Pomyślałem w duchu: „Jakiś taki jakby „ciepły”, tylko ukryty i chyba mu w oko wpadłem, bo nóżkami przebiera jak sarenka”. A nosa mam i nigdy się jeszcze nie pomyliłem.
Wolno mi myśleć… O mnie też myślą różne rzeczy, wolno im. Bić mi nie wolno, innym również nie i gdyby o tej zasadzie pamiętali wszyscy nie trzeba byłoby spisywać takich historii.

Podjeżdża bus, wsiadam jako pierwszy. Tylko dwa miejsca wolne. Zająłem jedno. Stać nie mogę, miewam chorobę lokomocyjną, więc jak wolne, siadam, kiedy trzeba ustępuję starszym osobom, niepełnosprawnym, albo kobietom w zaawansowanej ciąży.
Za mną wsiada figo fago ubrany zupełnie normalnie. Faszyn from Raszyn w wersji samca alfa, czyli jakieś spodnie, jakaś kurtka, jakieś buty. Oczywiście pełznie jak modelka do tego fotela. Zajmuje ostatnie wolne miejsce za mną.
Za nami wsiadają cztery młode niewiasty, jakby licealistki, czyli na upartego mógłbym być ich ojcem. Na co figo fago włączył opcję „samiec alfa” już maślanymi oczętami na mnie nie patrzy i ostentacyjnie mówi:

– „Tyle pięknych pań, a ja mogę ustąpić tylko jednej, proszę niech pani siada…”

– „Ależ nie dziękuję, postoję”.

Kontynuuje swoją manifestację męskości, bo przecież gdyby nie zamanifestował jeszcze wydałoby się, że lubi chłopców…Oczywistym też jest dla takich ukrytych, że jak publicznie nie podrywają panienek to na pewno wyda się, że woleliby puknąć kogoś innego, więc rwą, byle tylko kumple, ludzie widzieli to rwanie.

„Ależ niech pani usiądzie” wydukał jąkając się, ewidentnie pod wpływem procentowym (niektórym panom dżentelmeństwo tylko po procentach się włącza)

On wstał, stoi nade mną i chucha. Ona usiadła. Obok mnie siedzi zauważalnie zmęczony pan po 60tce. Obaj ze starszym panem w swoich telefonach przeglądamy facebook. Nagle w busie rozlega się znajomy głos figo fago, który rzecze:

– „Ciekawe ile jeszcze procent dżentelmenów zostało w tej Polsce, bo ja dżentelmenem się okazałem, ale niektórzy wolą siedzieć na facebooku niż ustąpić kobiecie”.
Na co pan koło 60 tki, ten obok mnie ewidentnie dotknięty personalnie przytykiem odpowiada:

– „Jak przepracujesz 40 lat i przejdziesz tyle chorób co ja, wtedy porozmawiamy o ustępowaniu miejsc, a na razie się nie odzywaj mądralo”

Figo fago dalej prowokuje, coraz bardziej agresywny, więc uspokajam starszego pana, żeby się nie denerwował, bo szkoda zdrowia.
Koleżka jednak nie odpuszcza, więc nie wytrzymałem i mówię:

– „Może nie rozmawiajmy o procentach, bo wydaje mi się, że było ich dziś w pana przypadku zdecydowanie za dużo”

Nie zrozumiał mojego umówmy się niezbyt skomplikowanego żartu i brnie dalej.

Bliski haftu, który mógłby nieco uprzykrzyć wszystkim podróż odpowiadam:

– „Czy byłby pan tak uprzejmy i mi nie chuchał w twarz, bo mam problem z przetworzonym zapachem alkoholu, szczególnie podczas jazdy”.

Na co figo fago chciał mi dosrać, ale niefortunnie sformułował zdanie i mówi na cały głos:

– „Alkoholu tak???? A ja mam problem z homoseksualizmem… He he”

Na co ja ( Boziu dziękuję Ci za dar ciętej riposty )

– „A to jest pan gejem????No niestety ja panu nie pomogę w zaakceptowaniu pańskiej orientacji”

Rozległ się śmiech w busie i zapadła cisza. Figo fago zatkało. Nie spodziewał się takiego obrotu sprawy. Chyba przywaliłem w czuły punkt… A myślał, że on przywali w mój. Słyszałem tylko jak ciężko wzdycha przez ponad połowę godzinnej drogi.
Dojechaliśmy do Katowic. Wydawało się, że już wszystko ok. W busie przecież cisza, tylko odór chuchu alkoholowego się unosi.
Wysiadam, dziękuję kierowcy za bezpieczne dowiezienie. Nagle dostaję z całej siły kopa w plecy i słyszę:

– „Gejem? Kto jest gejem Ty pedale???? ”

Drugi kop, tym razem w brzuch. Oddałem. Wkurzył się jeszcze bardziej, że śmiem się stawiać.
Krzyczę ( Centrum Katowic Plac Andrzeja przy PKP godzina 18.00) – „Niech ktoś wezwie policję!!!”
Goni mnie wokół busa. Kierowca trąbi, ludzie patrzą. Ja spieprzam próbując zdobyć czas na wyciągnięcie mojej tajnej ( legalnej ) broni z plecaka, ale tak jak w damskiej torebce jeszcze nikt niczego w pośpiechu nie znalazł, tak i ja musiałem się naszukać między perfumą, paczką chusteczek higienicznych, kluczami od mieszkania, a notesem, narażając się w tym czasie na atak no i naraziłem. Zasadził mi kopa, zabolało, ale znalazłem!!!! Mam!!!
Chrzest bojowy, pierwsze użycie, bo nigdy nie używałem i miałem nadzieję, że nie będę nigdy musiał.
Odbezpieczam i psiiiiikkkkk strumień na dwa metry. Dostał gazem po oczach. Jeszcze próbował mnie atakować, ale już na oczy nie widział. Dalej próbuje mnie kopać i się na mnie rzuca, więc teraz ja przejąłem inicjatywę.
Psiiiiiiik drugi raz i trzeci, czwarty i piąty. Ucieka. Ja za nim.

– Gazem???? Gazem mnie traktujesz pedale?”

Na co ja:

– „Masz rację, gaz bez kopa to trochę pedalskie, więc wedle życzenia…”

Zasadziłem porządnego w plecy myśląc, że upadnie i w ten sposób go obezwładnię, powalony poczeka na policję, ale niestety…przerażony zwiał przecierając oczy z gazu absolutnie oszołomiony tym, że tak się sprawy potoczyły.
Miałem umówione spotkanie i się spieszyłem, więc za chamem nie leciałem.

Wracam z tętnem jak po skoku ze spadochronem na Plac Andrzeja. Podchodzi jakiś ochroniarz, każe wzywać policję i zgłosić napaść. Pyta: Nic panu nie jest?
Mówię:

– ” I tak zwiał, a ja najwyżej będę miał siniaka. On za to już nigdy faceta w rurkach nie zaczepi, bo będzie się bał, że dostanie wpier…”

Podchodzi miła współpasażerka, która daje mi swój numer telefonu, gdyby trzeba było zeznawać i poświadczyć napaść.

On miejsca ustąpił i numeru nie dostał, a ja nie ustąpiłem i dostałem. O ironio… Jak to nie trzeba cwaniakować i udawać casanovę żeby mieć dobre relacje z kobietami…

Można po przeczytaniu tej historyjki powiedzieć…”Po co się odzywałeś? Trzeba było siedzieć cicho w tym busie?”
Otóż odpowiadam:
Odezwałem się, bo zareagowałem na buractwo i reagował zawsze będę. Gdyby wszyscy reagowali – bandyci baliby się atakować.
Po mordzie dostawałem i od pedałów mnie wyzywali za wygląd, ciuchy, także wtedy, kiedy chodziłem cicho ze spuszczoną głową po ulicy, więc skoro i tak mając wybitne szczęście do takich sytuacji zrobiłem coś pożytecznego. Reakcja na chamstwo, buractwo, przemoc, agresję jest pożyteczna i potrzebna dla wszystkich, którzy chcą żyć w bezpiecznym
społeczeństwie.Poza tym nie ma chyba lepszej satysfakcji dla faceta niż dać nauczkę bydlakowi, który myśli, że jak widzi kolesia w rurkach z ułożonymi włosami to może go wyzwać od pedałów i po mordzie lać za darmo. Największym obciachem byłoby dostać od kryptogeja. Nie dostałem. Kryptogej dostał ode mnie. Przed kumplami powinien się ze wstydu spalić.
Jedyne czego mi szkoda, to tych 70 zł za gaz, bo cały wypsikałem na chama. Szkoda gazu.

Człowiek uczy się na błędach i ja się dziś nauczyłem, żeby szybciej myśleć w takich sytuacjach. Jeżeli kiedykolwiek któremukolwiek przyjdzie do głowy podobny pomysł, albo nie daj Boże będę świadkiem takich sytuacji, będę nagrywał ( kamery nie tylko w telefonach teraz są zainstalowane )
Opryszek nawet jak zwieje to się nie wywinie. Zawsze można wnioskować w sądzie o upublicznienie wizerunku. Albo upublicznić zamazując twarz i lekko zniekształcając głos…( kto będzie miał poznać, pozna )
Głupio tak otrzymać w prezencie comming out ogólnopolski. Zostać gwiazdą internetu i pierwszym gejem
Rzeczypospolitej. Ciekawe jak rodzina i znajomi zareagowaliby wtedy nie mówiąc już o narzeczonej, która nigdy by na to nie wpadła, że jej nienawidzący pedałów facet nie nienawidzi ich bez powodu….Swoją drogą drogie panny już dawno powinnyście się zastanowić dlaczego tak jest…

Szczerze ubolewam też nad tym, że tak bardzo się spieszyłem i nie chcąc spóźnić się na umówione spotkanie zaoszczędziłem bydlakowi kilku dodatkowych kopów. Gdybym miał więcej czasu, na pewno zapamiętałby to spotkanie bardziej na dłużej. Mam nadzieję, że i tak na długo zapamięta.

Podsumowanie:

Homofobie, drechu, kibolu, samcu – KRYPTOGEJU…
Możesz „zaliczyć” nawet 1000 panienek i rżnąć cwaniaka przed kumplami, ale jak masz problem z zaakceptowaniem własnej orientacji – zapewniam Cię, że agresja w stosunku do innych facetów w których widzisz zagrożenie, bo mogą mieć nosa i widzieć to co próbujesz tak ukryć, Twojego problemu nie rozwiąże. Dokonując aktów agresji, wyzywając innych chłopaków, mężczyzn od pedałów, napadając na nich dokonujesz publicznego COMING OUT. Przyznajesz, że jesteś niepogodzonym ze sobą GEJEM. Nikt normalny nie ma problemu ani z czyjąś orientacją, ani ubiorem, czy tym, że ktoś o siebie dba, pachnie i ma nienagannie ułożone włosy, albo elegancki płaszcz . Agresja, którą generujesz jest mechanizmem obronnym i próbą kamuflażu głęboko skrywanych fantazji, z którymi sobie nie radzisz. Piroman, który podpala też lubi mówić o pożarze, który wzniecił szukając winnego…Najczęściej sam pojawia się podczas akcji gaśniczej jako obserwator…

Przesyłajcie dalej, może kilku „ziomali” zrozumie, że naprawdę dużo ryzykują atakując innych chłopaków. W tych czasach ryzykują dużo więcej niż kiedyś i coraz mniej to ryzyko im się opłaca.

Wszystkie grupy społeczne narażone na ataki bandytów zachęcam do korzystania z wszelkich możliwych form samoobrony, które dopuszcza prawo. Noście przy sobie gazy pieprzowe, miniaturowe kamery, które szybko można włączyć nawet podczas ataku i dzięki nim mieć niezbity dowód dla organów ścigania i inne narzędzia na które zezwala prawo mogące pozwolić Wam na skuteczną samoobronę i danie nauczki napastnikowi. Brońcie się, nie bójcie się buractwa, bo buractwo tak naprawdę ma pełne gacie strachu i właśnie ze strachu, poczucia niepewności atakuje, wyzywa i obraża.

To mali, zakompleksieni ludzie. Nieszczęśliwi w swoich ciałach i społecznościach w których funkcjonują. Niech zioną oczywiście jeszcze większą nienawiścią do „pedałów”. Zobaczymy jak szybko ich panienki połapią się, że coś z ukochanym jest jednak nie tak…
O agresji mającej na celu ukrycie prawdziwej tożsamości seksualnej jest coraz głośniej. Mam nadzieję świadomość dziewczyn w tym temacie będzie rosła i zaczną pytać swoich wybranków co Ci starają się ukryć niespodziewaną i bezpodstawną agresją słowną i przemocą fizyczną? Jaką skrywają tajemnicę?…

Damian

 

Photo by: Sarah Williams SXC


17 Komentarzy

  • Grażyna

    Nic dodać nic ująć. taki jest nasz świat. Cieszę się, że są tacy ludzie jak Damian. U mnie działa to tak, że , gdy staram się pomóc ludziom, Gdy dochodzi do tzw. momentu prawdy, gdy dana osoba nie usłyszy tego, czego chce usłyszeć, a nie daj Bóg, gdy upomnę się o wyrównanie energii , wylatuje ze znajomych na FB. Twoja odwaga Damianie, to dziś rzecz niespotykana.Pozdrawiam.

  • Dorota Frąckowiak

    Panie Damianie do podobnych sytuacji dochodzi w naszym kraju bardzo często. Przykre jest to, że ludzie nie umieją się tak po ludzku dogadać. Czytając Pana relacje wydaje mi się, że to ,iż doszło do bójki było winą obu stron. Wdawał się Pan w dyskusję z osobą pod wpływem alkoholu. Z cytowanych odpowiedzi wynika, że był Pan nie miły dla osoby ziejącej Panu w twarz alkoholem. Moje pytanie jest takie, używając cytowanych słów względem pijanego jakiej reakcji się Pan spodziewał? Wydaje mi się że sprowokował Pan tego pijanego mezczyznę. Lepiej było chyba zacisnać zeby i przejechać trasę niż „szukac guza”. Jadąc autobusem trzeba zdawać sobie sprawę z tego, że moze byc ktoś pijany, naćpany, czy po prostu nie umyty. Jak nie lubi Pan niemiłych zapachów trzeba przesiąść się do takśówki lub samolotów.

    Pozdrawiam Pana serdecznie. Dodam jeszcze, że lubie Pana głos. Ma Pan dar od Boga. Niech lepiej Pan śpiewa a nie wypisuje takie posty. Niech Pan śpiewa, bo to robi Pan najlepiej…

    Ściskam

    Dorota

    • Pani Doroto, ma Pani prawo do własnej opinii tak jak ja miałem prawo do obrony (słownej) starszego mężczyzny, a później obrony (fizycznej) siebie. Każdy reaguje tak jak mu sumienie i wychowanie nakazuje. Pani, by nie zareagowała nad czym ubolewam, bo w większości ludzie nie reagują, ja zareagowałem i nie żałuję. Wyjaśniłem zresztą dosyć obszernie w swoim wpisie dlaczego zareagowałem i owo wyjaśnienie jest odpowiedzią na to co Pani napisała. Mam też nadzieję, że jeżeli nie daj Boże pani dziecko zostanie zaczepione przez takiego bandytę i akurat trafi na mnie jako świadka tej sytuacji, że wtedy też będzie Pani konsekwentnie trzymała się swojej opinii, żebym siedział cicho i nie prowokował pijaka. Niech podpity i bezkarny cwaniak to dziecko nawet walnie…bo przecież reakcja społeczeństwa jest w takich sytuacjach według pani niewskazana i lepiej zaciskać zęby. Jest to straszne podejście. Co do pijanych i naćpanych. Nie jechałem AUTOBUSEM komunikacji miejskiej, a BUSem prywatnej firmy przewozowej co oznacza, że płacąc za przejazd więcej niż płacę za pociąg na tej samej trasie oczekuję bezpieczeństwa w tymże busie i tego, że pasażerowie będą trzeźwi i nie będą agresywnie nikogo zaczepiali. Tu sprawa sprowadza się do niedopatrzenia kierowcy, który nie powinien był do środka wpuszczać osoby nietrzeźwej, ale myślę, że nie zauważył, bo późniejszy agresor nie słaniał się na nogach. Jeżeli usprawiedliwia Pani fizyczny atak słowami „Czego się Pan spodziewał” to mi nie pozostaje nic innego jak znowu skopiować tego typu wypowiedź dla swoich przyjaciół gejów, którzy uciekli za granicę nie tylko za chlebem, ale i bezpieczeństwem i opatrzyć ją swoim komentarzem „Teraz wiecie dlaczego do Polski wracać jeszcze nie warto, bo pani każe zaciskać zęby”.
      Co do śpiewania, dziękuję, na pewno nie przestanę. Co do pisania, także dziękuję za opinię, ale też na pewno nie przestanę. Pozdrawiam serdecznie.

  • dobry wieczór,nie bede sie rospisywac…potwierdzam tylko że w życiu też kieruje sie na tych zasadach co pan Damian.Sprawiedliwosc musi byc i winny powinien dostac na co sobie zasłużył! SWIAT NALEZY DO ODWAZNYCH

  • Ania

    Mam nadzieję, że w takiej sytuacji też będę miała odwagę zareagować. Rozmawiać jak najbardziej warto, tylko czasami brak Partnera do rozmowy. Bardzo dużo złych rzeczy powstaje z bierności i strachu.
    I ważne jest to, że Pan napisał ten tekst.

    Serdecznie pozdrawiam

    Ania z Torunia

  • alianore

    Mimo wszystko podziwiam Pana , bo choć reakcja wydaje się naturalna i oczywista , to stopień zdziczenia w naszym kraju wyzwala wręcz obawę o życie w takim starciu . Podzielam Pański punkt widzenia .
    Dodam jeszcze , że jestem pierwszy raz na Pana blogu , poprowadzona linkami od ślubnego klipu Pańskiej siostry , na który natknęłam się przez przypadek . Jestem naprawdę pod wrażeniem i eksploruję temat . Życzę wszystkiego co najlepsze i pozdrawiam :)

  • Tak trzymać Damian! Podziwiam Cię – głównie za Twoją cierpliwość. Ja moich nerwów aż tak długo nie utrzymałbym na wodzy. Pewnie gościu dostałby plaskacza już w busie. Nie ma tu akurat znaczenia, czy jechałbym komunikacją publiczną czy prywatnym busem, i tu, i tu, mam czuć się bezpiecznie, a jeśli jakiemuś bydlakowi to nie pasuje, to należy wskazać mu jego miejsce. Ja akurat jeżdżę komunikacją w Wawie – publiczną – i mam tam się czuć dobrze. Zastanawia mnie natomiast wpis P. Doroty. Nie bardzo wiem, dlaczego poczuła się taka zbulwersowana? Czyżby ten gościu był jej bliski? Ręce opadają po takich wpisach! Ty masz się przesiąść do taksówki, aby bydlak jechał busem. O zgrozo! Nie życzę źle tej Pani, ale faktycznie chciałbym zobaczyć jej reakcję, gdyby to ją albo jej dziecko zaczepiał jakich bydlak. Rozumiem, że przesiadła by się do taksówki albo samolotu.
    Trzymaj się Damian! A to, że ładnie śpiewasz, nie wyklucza tego, że możesz też ładnie przypierd…

  • Paulina

    Trafiłam na Pana Blog przez przypadek zaczęło się od filmiku na youtube gdzie swoim śpiewem doprowadził mnie Pan do łez. Co do tematu we wpisie jestem pod wielkim wrażeniem . Brawo za odwagę oby więcej takich ludzi. Pozdrawiam

  • Agnieszka

    Długo zastanawiałam się czy napisać coś na Pana blogu( trafiając na niego przez czysty przypadek.). Muzyka zawsze była w moim życiu obecna i mimo iż nie mam pięknego głosu zawsze mi towarzyszy. To przez you tube trafiłam na piosenkę którą zaśpiewał Pan swojej siostrze. Owszem głos ma Pan piękny który wzrusza , ale mnie bardziej wzruszył fakt ze to właśnie piosenka dla siostry została podarowana w prezencie i widząc jej łzy szczęścia spływające po policzkach w jej wyjątkowym dniu zdałam sobie sprawę że więź która jest między Państwem warta jest jeszcze więcej tego niż głos czy dobrobyt. Przejdę do sedna tego co chciałam napisać.Jestem kobietą która zawsze borykała się z problemem podobnym do osób innej orientacji z tym ze u mnie chodziło o wagę . I to nie o nadwagę ale jej brak .Przy wzroście 175 cm ważę zaledwie 60 kg. I od kąd pamiętam zawsze znalazł się ktoś kto z tedo drwił. krótko pisząc wołali anorektyczka idzie i tym podobne argumenty. Dla dziewczyny która jest nastolatka to istne piekło być wysiewana przez rówieśników.Zamknięta w sobie tuszując się pod szerokimi ubraniami o niczym innym nie marzyłam jak tylko przytyć, chodź zawsze pochłaniałam duże ilości jedzenia a waga nic.Muszę napisać że były też osoby które komplementowały mój wygląd(a mi za każdym razem wydawało się ze tak mówią żeby nie zrobić mi przykrości). do pewnego momentu gdy powiedziałam sobie dość a to za sprawą mojego przyjaciela właśnie odmiennej orientacji.Pamiętam kiedy zrobił mi wykład że jestem piękna mam przecież blond włosy o których dziewczyny mażą niebieskie oczy długie nogi i coś co zostało mi w sercu do dziś” pamiętaj nie jesteś chuda tylko smukła „. mówiłam że jest moim aniołem powiernikiem na dobre i złe .Teraz mam męża dwoje dzieci wyszłam z ukrycia swojego ukrycia. Zdałam sobię sprawę że świat jest zły przez ludzi brak szacunku ignorancję i chamstwo. Rodzice uczyli mnie że nieważny jest kolor skory orientacja dobrobyt czy wykształcenie i dziś im za to dziękuję i tego też uczę swoje córki .Jestem przekonana że to wszystko właśnie wynosi się z domu rodzinnego. Zal mi tych wszystkich którzy są tacy ponieważ odchodząc z tego świata będą sami jak palec ja wiem że mam przy sobie przyjaciół i jestem dumna z tego że pomagam osobom których nie znam słysząc proste słowo dziękuję. Moja córka zadała mi kiedyś pytanie dlaczego wujek jest gejem o co chodzi . tłumacząc jej widziałam oczy szeroko otwarte i chwila milczenia która zapadła . Po czym stwierdziła wiesz mamo kocham go najbardziej na świecie i jest wyjątkowy jak lody gumisiowe. Może to nic nie warte co napisałam ale poczułam taka potrzebę podzielenia się tak jak Pan się podzielił. Pozdrawiam serdecznie

    • Ale to nie moja opinia, a przypadłość stwierdzona tak przez seksuologów, psychologów jak i psychiatrów potwierdzona badaniami naukowymi…Proszę poszukać kilku artykułów na ten temat. Sporo ich w internecie. Prace doktorskie także Pan znajdzie :) Pozdrawiam:)

  • Dorota

    Popieram reagowanie,
    mieszkam na ulicy, gdzie gromadzi się wielu pijaczków i przez brak reakcji podwórze stało się meliną. Byłam chyba jedyną osobą, która reagowała, dziś jest nas więcej. To trochę inny przykład niż homofobia, ale ją również znam. Ważne jest to, że jeśli jedna osoba się wyłamie z niereagowania, to za nią pójdą kolejne. Dopóki nikt nie reaguje, działa efekt rozproszonej odpowiedzialności i to jest prawdziwy problem, bo agresorzy są w mniejszości, ale ich siłą jest bierność.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *