My, fabrycznie wadliwi

Posiadał usterkę. Nie potrafił powiedzieć „Kocham”. Nigdy nawet nie próbował. Miał natomiast swój sprawdzony sposób na okazywanie miłości. Byłem ośmioletnim, wątłej postury chłopcem. Pewnej zimowej nocy wrócił do domu pod wpływem. W drzwiach chwycił mamę oburącz za szyję, uniósł w powietrzu i przycisnął do ściany przedpokoju. Zaczął dusić. Tak przepraszał za zdradę. Zdradzał z Panią Bogusią – kochanką. Sięgnąłem do szafy po drucianą trzepaczkę do dywanów. Zacząłem okładać go po plecach. Nawet nie zauważył. Ani Więcej…

Wszyscy jesteśmy dla siebie tylko etapami

“Wszyscy jesteśmy dla siebie tylko etapami” Mariusz Szczygieł, autor tej sentencji, chciał pocieszyć Julię w opuszczeniu. Julia sentencję polubiła i powiesiła sobie nad biurkiem. Nie mam biurka. Zdanie wyryłem dłutem w sercu, gdy 8.08.2018 Organek “Czarną Madonną” żegnał Korę. Ludzie odchodzą. Wiedziałem, jednak za każdym razem byłem zaskoczony i smutny. Szczygieł wypowiedział tę mądrość myślę nie po to, żeby nie być smutnym, ale po to, żeby nie być zaskoczonym. Któregoś dnia zapytałem Mariusza – “Dlaczego Więcej…

Zanim kogoś porzucisz…

Zanim kogoś porzucisz… Równo dziesięć lat temu siedząc pewnej jesiennej nocy w pociągu relacji Rybnik- Warszawa, wyciągnąłem notes i zapisałem pierwszy wers : “Wiele w nas nierozwiązanych spraw.” Tak powstał tekst do piosenki “Niewinni niedoskonali”. Nie przypuszczałem, że po dekadzie wrócę do niego i przyznam, że przesłanie w nim zawarte znowu rozbrzmiewa w moim życiu. O wiele bardziej, niż wtedy. Tekst napisałem po stracie. Drugiej w moim życiu. Pierwszą było odejście taty. W obydwu przypadkach Więcej…

Zanim się z kimś zwiążesz…

Mądra miłość zbudowana jest z małych rzeczy. Jeszcze kilka lat temu o tym nie wiedziałem. Gdy się nie wie, zawsze się traci. Kogoś lub coś. W oczekiwaniu na rzeczy wielkie traci się czas. Miałem kiedyś kolegę filozofa i doktora psychologii. Odwiedził mnie któregoś razu i jak zwykle w trakcie męskiej rozmowy i filozoficznych rozważań o życiu, rzucił myśl. Przyznał mi, że nie całuje się ze swoimi kochankami. (Nie, nie byłem jego kochankiem). Zdziwiony zapytałem: – Jak Więcej…

CZŁOWIEK

Dworzec kolejowy Warszawa Wschodnia. Wsiadam do pociągu relacji Warszawa – Praga. Wagon 349, miejsce 102 przy oknie. Na przeciw mnie dojrzała pani. Inteligentne, zmysłowe rysy twarzy i dobrze dobrane oprawki okularowe w kolorze cielisto-kremowym. Mam wrażenie, że panią skądś znam. Aktorka, albo pisarka. Ja wpatrzony w telefon, ona w książkę – “Alkohol i muzy” – Sławomir Koper. Do pani przysiada się pan ze skórzaną torbą. Do mnie 26-latek z piwem w ręku. Dosyć mocno podpity. Na pierwszy rzut oka dres spod ciemnej bramy. W głowie mi dźwięczy dobrze znana myśl – zaraz będą kłopoty. Więcej…